Czy Policja ma problem ze stosowaniem środków przymusu bezpośredniego?

18 lutego 2020, 12:50

Rzecznik prasowy Komendanta Głównego Policji insp. Mariusz Ciarka oraz Michał Hara z Biura Rzecznika Praw Obywatelskich odpowiadają na pytanie, czy polscy funkcjonariusze mają problem ze stosowaniem środków przymusu bezpośredniego. 

InfoSecurity24
InfoSecurity24
KomentarzeLiczba komentarzy: 49
Olo
czwartek, 20 sierpnia 2020, 17:16

Policja nie ma problemu ze stosowaniem środków przymusu bezpośredniego. Problem mają przestępcy i ich wszelkiej maści obrońcy typu sebixy, karyny, pseudocelebryci, posłowie i rzecznicy praw bandytów. Jest ustanowione prawo pozwalające stosować śpb, więc normalne powinno być, że policjant zgodnie z przepisami je stosuje. A nie, że z byle interwencji nagranej dla fejmu robi się afera, bo policjant psiknal gazem, albo nie daj Boże użył tasera. Niewazne, ze zasadnie. Policjant zostaje sam, żaden przełożony mu nie pomoże bo po co się narażać... lepiej zwolnić dla dobra służby. A bandyci to widzą i sobie coraz bardziej pozwalają. Bo mają prawa. Jakoś nikt nie mówi, że mają też obowiązki. A później jeden z drugim, obrońcy płaczą bo go napadli, a policja się nie pojawiła w pięć sekund i go nie uratowała

To nic skomplikowanego
piątek, 3 września 2021, 01:21

Akurat się nie zgodzę. Temat jest konieczny do omówienia. Jeżeli f-sz z "AT" gdzie formalnie można się znaleźć po kursie podstawowym i okresie służby kandydackiej opowiada w TV że "my się nie znamy na tej robocie tj. prewencja nie zna się na naszej" to jest grube nieporozumienie ! Wiele takich zjawisk w Policji wymaga więcej sztywnych procedur i nadzoru cywilnego - w praktyce Policja zbyt wiele może sama sobie ustalać i wprowadzać w życie. Tak było już w MO / PRL i to zostało (było parę znanych przypadków gdy w Plutonach Specjalnych ZOMO przyjmowano poborowych, bo akurat byli potrzebni: jeden taki przypadek zakończył się .... uprowadzeniem samolotu przez członka jego ochrony z PS). Policja przeszła do nowej rzeczywistości z kosmetycznymi zmianami (pomijam likwidację PG bo to była "wtopa" na maksa) i nie pozbyła się mentalności rodem z państwa de facto totalitarnego (co było przyczyną kłopotów z adaptacją do nowych realiów gdzie obywatel odzyskał podmiotowość i nie można go było tj. dawniej sponiewierać - inna sprawa jak negatywnie na morale policjantów wpływało zachowanie ówczesnych polityków, którym często się wydawało że są niczym dawni towarzysze z PZPR "nietykalni" i "wszechwładni". Polityka kadrowa powinna się zmienić: przenoszenie na stanowiska dowódcze, logistyczne, szkoleniowe wraz z wiekiem i więcej etatów cywilnych tam, gdzie to możliwe (również uwzględniając starszych wiekiem f-szy którzy z czasem do wytężonej pracy "w terenie" mniej się nadają, a ich doświadczenie i wiedza może przydać się gdzie indziej np. "przestępstwa niewykryte" w KWP.

Polak
czwartek, 20 sierpnia 2020, 21:32

Dobrze ujęte.

Ass
niedziela, 5 lipca 2020, 22:45

Jak czarne BMW z synkiem miejscowego kacyka parkuje na miejscu dla inwalidy Policja czym prędzej odjeżdża spod sklepu. Ot małe ojczyzny nie dla wszystkich.

Kolejne proste
piątek, 3 września 2021, 01:24

To są zagrania 'ala lata 90 i tego nie powinno być. Są kamery nasobne ? Warto je wykorzystywać dla własnego komfortu pracy / dobra. Są również wyższe szczeble dowodzenia: nie pomógł powiatowy pomoże wojewódzki. Wszelkie telefony z zewnątrz są przecież nagrywane, co stoi na przeszkodzie żeby wprowadzić nagrywanie video-głos na "dyżurkach" gdzie przychodzą obywatele ? Grozi, ubliża ? Proszę bardzo jest dowód procesowy obiektywny maksymalnie.

koszalek
poniedziałek, 29 czerwca 2020, 14:40

ciarka to .....................

normalne, że nie ryzykują
środa, 29 kwietnia 2020, 19:28

W małym mieście policjanci unikają ryzyka - to normalne. Jeśli każdy dres zna Cię z widzenia, wie gdzie mieszkasz, czym jeździsz oraz jak wygląda i gdzie pracuje/uczy się rodzina - to nie będziesz ryzykował. Bo ryzykujesz zdrowiem dziecka albo zbitą szybą w samochodzie. W Warszawie mają lepiej - mieszka w jednej dzielnicy, a pracuje w drugiej. Jest anonimowy.

Jim
wtorek, 7 lipca 2020, 10:07

Piętnaście lat przepracowałem w Komisariacie, w rejonie w którym mieszkam, w każdym bloku, który widzę z okna kogoś zamknąłem, i to czasami na długie lata, jak miałbyś się bać przestępców, to po co wstępujesz do Policji. Idź do księgarni pracować. Policja nie jest dla tchórzy!

12 lat
piątek, 3 września 2021, 01:28

Ale jest też dla zrównoważonych, bo wielu się już pomyliło że są jakimiś szeryfami z Dzikiego Zachodu. Tchórz to ktoś kto mógł i wiedział co zrobić, ale odstąpił od tego - strach jest normalny, liczy się czy stanąłeś na wysokości zadania. Bałem się nie raz, przeważnie byłem w pojedynkę, ale wraz z upływem czasu i nawałem zdarzeń człowiek obojętnieje tak bardzo, że robi co trzeba i szuka miejsca do spania :-) kiedy i ile tylko się da.

Gość
sobota, 29 sierpnia 2020, 13:55

Słuszna racja

Mędrzec dyżurny
piątek, 3 kwietnia 2020, 14:03

Mają i to duży.W większości to słabeusze bez odpowiedniego cyklicznego szkolenia fizycznego.Straż Miejska w Warszawie kładzie dużo "mocniejszy" nacisk na szkolenie z zakresu stosowania śpb

Mędrzec z innej bajki
piątek, 3 września 2021, 01:31

Straże Miejskie / Gminne to zbędny wynalazek tj. CPR 112. SM żeby miało sens powinno mieć ściśle określone kompetencje uzupełniające Policję szczególnie w relacjach obywatel-władza samorządowa. Inaczej wychodzi parodia - co robiła SM w Warszawie kiedy spadł z wiaduktu autobus ? Pompowała mu opony ? Zresztą takie straże przydają się w największych miastach, a tych jest realnie ile ? Tyle co województw ? Albo w małych gminach gdzie jest tylko jeden komisariat daleko od siedziby powiatu gzie mają KPP.

EMKEJT
czwartek, 20 sierpnia 2020, 20:04

Pomyliłeś Nick. Miało być chyba mędrzec durny.

Tweets InfoSecurity24