Pełnomorska jednostka patrolowa po raz drugi

16 grudnia 2019, 09:42
mosg
Fot. MOSG

Morski Oddział Straży Granicznej nie poddaje się. Po raz drugi rusza z przetargiem na dostawę pełnomorskiej jednostki patrolowej (OPV).

Zgodnie z oczekiwaniami, przedmiotem zamówienia jest ponownie dostawa fabrycznie nowej pełnomorskiej jednostki patrolowej (OPV). Oddział nie podaje na razie szacunkowej całkowitej wartości zamówienia, ale jeśli nic się nie zmieniło i na zakup nie przeznaczono więcej środków, to będzie to ponad 111 mln złotych. Spory budżet na realizację zamówienia okazał się jednak niewystarczający. Poprzednie zamówienie unieważniono bowiem ze względu na to, że jedyna złożona w postępowaniu oferta, pochodząca od dwóch polskich firm, okazała się za droga. Za realizację dostawy dwie gdyńskie stocznie - PGZ Stocznia Wojenna oraz Stocznia Remontowa "Nauta" - chciały bowiem otrzymać 147 610 000 zł brutto. 

W nowym postępowaniu ponownie jako miejsce realizacji dostawy wyznaczono Kaszubski Dywizjon Straży Granicznej w Gdańsku. Jednostka przeznaczona będzie do wykonywania zadań ochrony zewnętrznych granic morskich Unii Europejskiej. To właśnie unijne dofinansowanie dla Komendy Głównej Straży Granicznej, w wysokości 100 292 400 złotych pozwoliło na ogłoszenie zamówienia jeszcze w lipcu br. Projekt pn. „Pełnomorska jednostka patrolowa OPV” wsparty został z Funduszu Bezpieczeństwa Wewnętrznego na lata 2014-2020, a dokładnie Instrumentu na rzecz wsparcia finansowego w zakresie granic zewnętrznych i wiz. Zgodnie z wymaganiami formacji, dostawa zrealizowana ma zostać do 10 listopada 2022 roku. 

Straż Graniczna zdecydowała się na przetarg otwarty, a na oferty czeka do 28 stycznia 2020 roku, do godz. 9:00. Przy wyborze i ocenie ofert MOSG będzie się kierował następującymi kryteriami: cena ofertowa brutto - 60  proc., okres gwarancji na wyposażenie jednostki (100 proc. ukompletowania zgodnie z wymogami opisu przedmiotu zamówienia) – 30  proc., wysokość kary umownej za zwłokę w wykonaniu umowy – 10 proc.

Drogie bo polskie?

Jak podkreślał InfoSecurity24.pl jeszcze w sierpniu br., po opublikowaniu przez formację ogłoszenia o zamówieniu, pojawienie się pełnomorskiego patrolowca będzie oznaczało dla Morskiego Oddziału Straży Granicznej wejście w nową erę. O potrzebie zakupu dla tej formacji większych pełnomorskich patrolowców mówiono od wielu lat. Podstawową przeszkodą w jej zaspokojeniu był brak pieniędzy w budżecie państwa. Do dzisiaj największymi jej jednostkami są patrolowce „Kaper-1” i „Kaper-2” zbudowane na zamówienie Urzędów Morskich. Mimo że w ostatnim czasie zostały one zmodernizowane i doposażone, to ze względu na swoją wielkość, założenia konstrukcyjne i ograniczoną autonomiczność nie mogą operować z dala od własnych baz. Bolączka ta stała się szczególnie widoczna w czasie kryzysu migracyjnego, kiedy to MOSG nie miał możliwości wydelegowania żadnej jednostki pływającej dla wsparcia działań w ochronie zewnętrznej granicy Unii Europejskiej na Morzu Śródziemnym. Budowa pełnomorskiego patrolowca zaprojektowanego z myślą o realizacji takich zadań diametralnie zmieni ten stan rzeczy, zwiększając tym samym wiarygodność Polski w zakresie współuczestniczenia w zapewnieniu bezpieczeństwa całej Unii Europejskiej.

Odział zgodnie z oczekiwaniami powtarza postępowanie na zakup pełnomorskiej jednostki patrolowej. Ponownie, przystosowana ma być ona do działania w warunkach hydrometeorologicznych występujących w rejonie Morza Bałtyckiego, Północnego i Śródziemnego. Podstawowe wymagania co do jednostki się nie zmieniły, jej wyporność wskazuje się na ok. 1000 t, a wymiary na: długość 60-66 m, szerokość powyżej 10,5 m i zanurzenie ok. 3,5 m. Kadłub i nadbudówka wykonane mają być ze stali kadłubowej o podwyższonej wytrzymałości, jako konstrukcja całkowicie spawana. Zamawiający dopuszcza wykonanie części nadbudówki ze stali o zwykłej wytrzymałości lub stopu aluminium o wytrzymałości nie mniejszej niż stali zastosowanej do wykonania kadłuba.

Stała załoga jednostki liczyć ma 20 ludzi z możliwością zaokrętowania 14 dodatkowych osób, w tym 10-osobowej grupy operacyjnej/specjalnej oraz 4-osobowej grupy inspektorów, w tym 2 oficerów łącznikowych FRONTEX. Ma być także zdolna do wykonywania zadań koordynowanych przez Agencję Frontex w czasie minimum 30 dni.

Jak wylicza MOSG, jednostka będzie brała udział w połączonych wielozadaniowych operacjach morskich koordynowanych przez Agencję FRONTEX (EBCGA) i realizowanych we współpracy z innymi służbami wykonującymi zadania ukierunkowane na zapewnienie bezpieczeństwa państwa i UE. Zajmować się będzie również ujawnianiem prób przekroczenia morskich granic UE wbrew obowiązującym przepisom, a w szczególności fizycznemu przeciwdziałaniu nielegalnej migracji, transportowaniu przez morskie granice odpadów i szkodliwych substancji chemicznych, środków odurzających i substancji psychotropowych, materiałów niebezpiecznych, broni, amunicji i materiałów wybuchowych oraz towarów objętych podatkiem akcyzowym bez wymaganych zezwoleń. Polska jednostka będzie również brać udział w akcjach ratowniczych SAR, w zwalczaniu klęsk żywiołowych, katastrof humanitarnych i innych zdarzeń na morzu, sprawować nadzór środkami wzrokowo-technicznymi nad obszarami morskimi i egzekwowaniem przestrzegania przez statki przepisów prawa obowiązujących na tych obszarach. Co więcej, na liście znajdziemy również współpracę ze statkami powietrznymi straży granicznych i przybrzeżnych UE celem budowania kompleksowego obrazu sytuacji nawodnej nadzorowanego akwenu, jako elementu planowania i wypracowania optymalnych działań zapobiegających naruszaniu przepisów obowiązujących na morskich obszarach UE. Zgodnie z planami służyć ona będzie również do przeciwdziałania bezprawnym czynom skierowanym wobec statków morskich, obiektów i instalacji morskich o znaczeniu strategicznym, udzielania wsparcia innym służbom realizującym funkcje straży granicznych i przybrzeżnych w zakresie działań specjalnych na morzu (takich jak policja, administracja morska, celna i rybacka) oraz ochrony i zwalczania zanieczyszczeń środowiska morskiego.

InfoSecurity24
InfoSecurity24
KomentarzeLiczba komentarzy: 22
Funek
piątek, 3 stycznia 2020, 19:33

MOSG NIE JEST PRZYGOTOWANY NA EKSPLOATACJĘ TAKIEJ JEDNOSTKI. I NIE MÓWIĘ TU O CENIE TYLKO O ZASOBACH LUDZKICH(brak szkoleń, uprawnień,nikt za 3500nie b tym pływał, masowe odejścia doświadczonych funkcjonariuszy, koszmarna polityka komendanta wobec własnych ludzi), JAK I LOGISTYCZNYCH (w jaki sposób np wymieniać załogę poza granicami kraju co 30 dni, w jaki sposób nie majac zaplecza technicznego utrzymac jej sprawnosc).W chwili obecnej KDSG OD SIERPNIA NIE MA KOMENDANTA,KTÓRY JESZCZE ZNAŁ SIE NA ZAGADNIENIACH DOT OGP I MORSKICH. DZIS KDSG TO OBRAZ NEDZY I ROZPACZY, A I JAKOŚ NIKT NIE WALI DRZEWAMI I OKNAMI DO SLUZBY.

Jarek K
piątek, 3 stycznia 2020, 19:13

KDSG nie jest przygotowane na eksploatacje takiej jednostki. Wiecie dlaczego...z prostej przyczyny. Nie ma na KDSG ludzi z cywilnymi uprawnieniami do pływania taka jednostką poza granicami kraju. Dlaczego? Po pierwsze SG ,MOSG nie szkoli swoich funkcjonariuszy, komendanci maja to gdzies. Ludzie po szkołach morskich tracą uprawnienia bo nie mogą wypływać w roku marnych 30dni, bo nie ma dla nich pracy i sa oddelegowywani na lądowe placówki gdzie ich wiedza jest nieprzydatna. Komendant liczy może na to motorzysta na takiej jednostce bedzie pracował na misji poza granicami kraju za 3600zł,a dowódca za 4500? Na takich misjach funkcjonariusze dostaja diety, ktore ledwo pokryją wyżywienie,a w chwili obecnej MOSG nie jest w stanie zapewnic prowiantu na 30dni nie wspominajac o tankowaniu tej jednostki.Ludzie bez szkoleń i kursów ze znajomości jezyka angielskiego. I odejscia na emeryturę doswiadczonych funkcjonariuszy. Do tego doprowadziła krótkowzrocznosc komendantów mosg...KDSG to teraz obraz nedzy i rozpaczy.

mar
środa, 18 grudnia 2019, 11:17

A stały w remontowej 2 PSV dual fuel z napędem hybrydowym wręcz idealne nie odebrane przez Siem Offshore z powodu kryzysu. Można było je wyrwać za pół ceny. Kupiła je szwedzka firma Viking Offshore i przebudowuje je pod siebie. Projekt wartsili. Straż graniczna jest słaba w nowinkach a ludzie z Warszawy nie maja pojęcia co do cen i techniki okrętowej

Do trolik i jego komentarza
wtorek, 17 grudnia 2019, 20:37

Spokojnie nie będą budować 10/12 lat ponieważ większość kosztów budowy jednostki ponosi UE a ona płaci i wymaga. Z tego co wiem to czas na realizację to dwa lata jeśli polska nie zdąży kasa wraca do UE. Niestety tutaj to nie MON i finansowanie z budżetu państwa. Tu nie ma "MISIA NA NASZE MOŻLIWOŚCI.."

Błąd w systemie
wtorek, 17 grudnia 2019, 20:20

Jestem mile zaskoczony czytając o tym jakie wymagania ma spełniać ta jednostka. Konkrety... Bez zbędnych niedomówień.. Jasno prosto i na temat. MOSG pokazał że wie czego chce. Bo czytając znowu o polskiej Marynarce wojennej i jej przyszłych okretach to mi ręce opadają. 30 lat po transformacji a tu koncepcji na nowe/stare okręty tyle co mnożacych się królików. Sami nie wiedzą jakie chcą... Specjalistyczne czy ogólne' nowe czy używane' takie czy siakie' duże małe ' szybkie wolne......

-CB-
środa, 18 grudnia 2019, 01:16

Większą część kosztów ma pokryć UE, a tam, żeby w ogóle finansowanie ruszyło, trzeba przedstawić konkrety i wszystko udokumentować, dlatego wyjątkowo musieli się postarać...

Tweets InfoSecurity24