Samolotem i pontonami. Funkcjonariusze SG zamieszani w przemyt z Ukrainy i Białorusi

12 września 2018, 08:58
Straż Graniczna
Fot. Podlaski OSG
  • Polskim funkcjonariuszom udało się rozbić groźną zorganizowaną grupę przestępczą, trudniącą się przemytem wyrobów tytoniowych z Ukrainy i Białorusi;
  • W skład rozbitej grupy przestępczej wchodzili mieszkańcy powiatu chełmskiego, hrubieszowskiego i łukowskiego, a także żołnierze zawodowi oraz skorumpowani funkcjonariusze Straży Granicznej;
  • Papierosy przerzucane były z Ukrainy do Polski przez rzekę graniczną Bug na pontonach oraz drogą powietrzną przy wykorzystaniu samolotu typu AN-2.

Zorganizowana grupa przestępcza, trudniąca się na co dzień przemytem wyrobów tytoniowych, została rozbita dzięki wspólnej operacji Nadbużańskiego Oddziału Straży Granicznej w Chełmie i Biura Spraw Wewnętrznych SG, przeprowadzonej pod nadzorem Lubelskiego Wydziału Zamiejscowego ds. Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej. W zatrzymaniu jednego z podejrzanych, będącego żołnierzem, uczestniczyli również funkcjonariusze Wydziału Żandarmerii Wojskowej w Lublinie.

Funkcjonariusze z Nadbużańskiego Oddziału Straży Granicznej w Chełmie i Biura Spraw Wewnętrznych SG, pod nadzorem Lubelskiego Wydziału Zamiejscowego ds. Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej, zatrzymali kolejnych członków grupy przestępczej przemycającej wyroby tytoniowe z Ukrainy i Białorusi. Działania wymierzone w przestępców przeprowadzono 3 i 4 września bieżącego roku.

W nielegalny proceder zaangażowani mieli być również skorumpowani żołnierze zawodowi i funkcjonariusze Straży Granicznej.

W zatrzymaniu jednego z podejrzanych, będącego żołnierzem, uczestniczyli funkcjonariusze Wydziału Żandarmerii Wojskowej w Lublinie. W sumie zatrzymano 8 osób, przedstawiono im zarzuty dotyczące udziału w zorganizowanej grupie przestępczej, a jednemu z podejrzanych zarzut kierowania grupą zajmującą się paserstwem wyrobów akcyzowych oraz zarzuty związane z kilkunastokrotnym przemytem papierosów. Jak poinformowała Straż Graniczna, w śledztwie podejrzane są 32 osoby i sama sprawa w dalszym ciągu ma charakter rozwojowy.

W trakcie podjętych teraz wobec grupy przestępczej działań udało się zabezpieczyć mienie o wartości blisko 100 000 zł. Była to już kolejna realizacja w trakcie śledztwa prowadzonego przez Lubelski Wydział Zamiejscowy ds. Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej, Wydział Operacyjno-Śledczy NOSG w Chełmie i Biuro Spraw Wewnętrznych Straży Granicznej. 

Przestępcy wykorzystywali pontony, samochody terenowe, noktowizory, a nawet samolot

Z materiału zgromadzonego w prowadzonej sprawie wynika, że grupa działała na terenie powiatu chełmskiego, włodawskiego i hrubieszowskiego od 2015 do 2017 roku. Zajmowała się przemytem wyrobów akcyzowych i ich dalszą dystrybucją na terenie całego kraju. Papierosy przerzucane były z Ukrainy do Polski przez rzekę graniczną Bug oraz drogą powietrzną przy wykorzystaniu samolotu typu An-2.

Przez rzekę graniczną Bug papierosy przemycano na łodziach pontonowych, a ich załadunek odbywał się na ukraińskim brzegu rzeki. Po polskiej stronie papierosy były rozładowywane, a następnie odbierane przez poszczególnych członków grupy, którzy wywozili je specjalnie przystosowanymi do tego celu pojazdami terenowymi w głąb kraju. W trakcie przemytów wykorzystywano samochody terenowe z napędem na 4 koła, o dużej mocy i pojemności oraz specjalnie przystosowane, np. wyposażone w noktowizory i z podniesionym zawieszeniem.

32 podejrzanych w śledztwie 

W skład rozbitej grupy przestępczej wchodzili obywatele RP - mieszkańcy powiatu chełmskiego, hrubieszowskiego i łukowskiego, żołnierze zawodowi oraz skorumpowani funkcjonariusze Straży Granicznej. Materiał dowodowy wskazuje, że jedną z kierowniczych ról w rozpracowanej grupie przestępczej sprawowała osoba reprezentująca kręgi biznesowe miasta Chełma. W śledztwie podejrzane są 32 osoby. Wobec 18 z nich stosuje się lub stosowane było tymczasowe aresztowania. Wobec pozostałych zastosowano środki o charakterze wolnościowym.

Od początku 2015 roku do dnia 11 października 2017 roku, kiedy zatrzymano pierwsze osoby w tej sprawie, grupa przemyciła prawie 2,4 mln paczek papierosów różnych marek, powodując uszczuplenia należności podatkowych i celnych w łącznej kwocie ponad 49,8 mln złotych.  Przemyt na tak dużą skalę był możliwy dzięki pomocy skorumpowanych funkcjonariuszy Straży Granicznej, którzy w zamian za korzyści majątkowe w wysokości od 5 000 do 10 000 zł przekazywali członkom grupy informacje o rozmieszczeniu patroli SG w terenie. Zarzuty kilkunastokrotnego przyjęcia korzyści majątkowych przedstawiono dwóm byłym już funkcjonariuszom Nadbużańskiego Oddziału SG. W trakcie postępowania zabezpieczono mienie w postaci pieniędzy w różnych walutach, pojazdów i nieruchomości o wartości blisko 900 000 zł.

Krajowa Administracja Skarbowa przejęła ponad tonę tytoniu 

W przypadku nielegalnego rynku wyrobów tytoniowych, w ostatnich dniach sukces odnotowała również Krajowa Administracja Skarbowa (KAS). Na początku miesiąca KAS poinformowała, że łódzcy funkcjonariusze przejęli ponad tonę tytoniu i 1820 szt. papierosów bez znaków akcyzy. W przypadku wprowadzenia nielegalnego towaru na rynek szacowane straty Skarbu Państwa z tytułu podatku akcyzowego wyniosłyby co najmniej 863 tys. zł.

Funkcjonariusze przeszukali pomieszczenia i cztery auta znajdujące się na terenie jednej z posesji w okolicy Zgierza, w woj. łódzkim. W dwóch pojazdach odkryli worki z nielegalnym tytoniem. W jednym z nich znaleźli 450 kg tytoniu bez znaków akcyzy, a w kolejnym ponad 641 kg. W domu na terenie posesji funkcjonariusze znaleźli elektroniczny zagłuszacz sygnału GPS oraz rewolwer z magazynkiem bębenkowym i amunicją. Nielegalne wyroby akcyzowe trafiły do magazynu depozytowego Izby Administracji Skarbowej w Łodzi, a broń została przekazana funkcjonariuszom Komendy Powiatowej Policji w Zgierzu.

Przestępcy starają się dobrze ukrywać kontrabandę

6 września funkcjonariusze z Placówki Straży Granicznej w Kuźnicy zatrzymali transport dużej partii papierosów bez polskich znaków akcyzy. Kontrabanda warta 72 tys. zł ukryta była w przemytniczej skrytce, zrobionej w przyciętych płytach kartonowo-gipsowych. Nielegalny towar przewoził obywatel Polski. Podczas kontroli jego Mercedesa okazało się, że w przewożonych przez 33-letniego Polaka płytach kartonowo-gipsowych jest wycięty specjalny otwór, w którym ukryto ponad 5 tys. paczek papierosów bez polskich znaków akcyzy. Szacunkowa wartość ujawnionej  kontrabandy wynosi prawie 72 tys. zł.

Z racji drastycznych różnic w cenach wyrobów tytoniowych na Ukrainie, Białorusi i Rosji w stosunku do państw UE wiele grup przestępczych stara się zarabiać na nielegalnym przemycie i późniejszej dystrybucji. Opisane powyżej sprawy są tak naprawdę jedynie wierzchołkiem góry lodowej. Jednak mogą uzmysłowić, w jak wyrafinowany sposób przestępcy próbują przemycać kontrabandę. Jak również, jak niebezpieczne mogą być takie grupy, dysponujące chociażby bronią palną. 

Co więcej, wskazane przypadki, bardzo dobrze uwypuklają potrzebę ciągłej modernizacji technicznej Straży Granicznej. Przestępcy sięgają bowiem do najnowszych rozwiązań technicznych. Stąd przemyt za pomocą samolotów, używanie systemów do "widzenia" w nocy, czy elektronicznych zagłuszaczy. W dodatku, olbrzymie zyski przestępców motywują ich do podejmowania prób korupcyjnych wobec funkcjonariuszy strzegących bezpieczeństwa polskich granic. 

Straż Graniczna/KAS/jr

InfoSecurity24
InfoSecurity24
KomentarzeLiczba komentarzy: 7
0011
czwartek, 13 września 2018, 17:03

Z tego co wiem w ŻW to są chyba żołnierze a nie funkcjonariusz

Adam
czwartek, 13 września 2018, 14:30

Więcej niech płacą ja musiałem się zwolnic i wyjechać zagranicę bo nie miałem garba i niskie stanowisko z pensją głodową. W sumie teraz nie żałuję bo mi się świetnie żyje.

wojtek
czwartek, 13 września 2018, 14:15

czyli 2 lata kolesie latali i pływali przez granicę i nikt tego nie zauważył? A gdyby tak przerzucali broń i amunicję...

dP
czwartek, 13 września 2018, 04:32

Rewolwer... z magazynkiem bębenkowym.

luzak
środa, 12 września 2018, 23:23

Świetnie, PCO wysyła pseudosojusznikom noktowizory za darmo ( bo niby czym Ukraina ma płacić) a Ukraińcy wykorzystują je w ramach kontrabandy... Ot polityka polska... Swoim ( pospolitym obywatelom) PCO przenigdy sprzętu noktowizyjnego nie sprzeda i trzeba go kupować na aukcjach międzynarodowych albo na polskich aukcjach stare i wychełtane z USA a dla Ukraińców z PCO jest wszystko...