MSWiA mówi „nie” płatnym nadgodzinom dla „funkcyjnych”

14 października 2019, 14:17
MSWiA_1
Fot. MSWiA

Zapisy dotyczące pełnopłatnych nadgodzin znalazły się wprawdzie w znowelizowanej niedawno ustawie, jednak jak się okazuje, Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji nie zamierza płacić za nadpracowane godziny funkcjonariuszom pełniącym służbę na stanowiskach kierowniczych. Takie stanowisko, w przesłanej do marszałek Sejmu, odpowiedzi na dezyderat prezentuje szef MSWiA Mariusz Kamiński.

Szef MSWiA przypomina, że zmiany w przepisach, jakie wprowadzono niedawno, są wynikiem podpisanych w ubiegłym roku porozumień. Nowelizacja przewiduje, że prawo do 100-procentowo płatnych nadgodzin otrzymają wszyscy funkcjonariusze służb. Będą ich obowiązywały półroczne okresy rozliczeniowe. W zamian za nadpracowane godziny funkcjonariusze mogą otrzymać czas wolny od służby. Jeśli tak się nie stanie, zostanie im wypłacona rekompensata pieniężna. Wniosek o skorzystanie z czasu wolnego za przepracowane nadgodziny będą mogli złożyć w ciągu 10 dni.

Jak się jednak okazuje, płatne nadgodziny nie będą jednak przysługiwać „wszystkim” mundurowym. Jak czytamy w odpowiedzi na dezyderat, jaki sejmowa komisja petycji skierowała do MSWiA, objęcie płatnymi nadgodzinami mundurowych uprawnionych do otrzymywania dodatku funkcyjnego, „zlikwiduje przesłankę wprowadzenia tego dodatku”.

Dodatkowo należy mieć na uwadze, że ewentualne objęcie płatnymi nadgodzinami ponadnormatywnymi również funkcjonariuszy uprawnionych do otrzymania dodatku funkcyjnego zlikwiduje przesłankę wprowadzenia dodatku, mówiącą o braku możliwości odbioru godzin ponadnormatywnych.

Mariusz Kamiński, minister spraw wewnętrznych i administracji, pismo z 11 września do marszałek Sejmu Elżbiety Witek 

Jak tłumaczy Kamiński, genezą wprowadzenia dodatku funkcyjnego był m.in. brak możliwości odbioru wypracowanych godzin ponadnormatywnych, które rekompensowane były właśnie dodatkiem funkcyjnym. Zdaniem ministra, dodatek ten „de facto jest wyższy od dodatku służbowego”. Z wyliczeń jakie podaje szef resortu wynika, że przeciętna wysokość dodatku funkcyjnego w Policji wynosi 1215 złotych, podczas gdy przeciętna wysokość dodatku służbowego w formacji to 431 złotych. Odpowiednio w Straży Granicznej kwoty te wynoszą 1290 złotych – dodatek funkcyjny oraz 545 złotych - dodatek służbowy.

Szef MSWiA przypomina też, że wprawdzie podpisane porozumienie gwarantowało 100-procentowo płatne nadgodziny wszystkim funkcjonariuszom, jednak „nie zawarto (w nim - red.) ustaleń o zamiarze rozszerzenia zakresu działania regulacji odnoszącej się do odpłatności za ponadnormatywny czas służby na <<nowych beneficjentów>>". Oznacza to, że zdaniem resortu, skoro przed nowelizacją zarówno w Policji jak i Straży Granicznej z prawa do rekompensaty pieniężnej za nadgodziny nie mogli korzystać mundurowi uprawnieni do dodatku służbowego, nowe przepisy ich również nie obejmują.

Resort powołuje się też na opinię Biura Analiz Sejmowych, w której sejmowi prawnicy przypominają, że „ustawodawca dla policjantów funkcyjnych przewidział szczególną formę rekompensaty za niedogodności związane z pełnieniem służby na stanowisku kierowniczym poprzez przyznanie stosownego stałego dodatku i do tej grupy policjantów nie stosuje się rekompensaty pieniężnej i czasu wolnego od służby w zamian za czas służby przekraczający normę określoną w art. 33 ust. 2 ustawy o Policji”. Co więcej, w tej samej opinii przytoczono opinie sądów administracyjnych, zgodnie z którymi, dodatek funkcyjny „zawiera już w sobie element rekompensaty np. za ewentualną konieczność służby w dni ustawowo wolne od pracy”.

Zdaniem Naczelnego Sądu Administracyjnego, wyrażonym w wyroku z dnia 1 kwietnia 2016 r. I OSK 1591/14, dodatek funkcyjny stanowi niejako rekompensatę dla policjantów uprawnionych do jego otrzymywania za służbę pełnioną w ponadnormatywnym czasie służby.

Opinia prawna Biura Analiz Sejmowych Kancelarii Sejmu RP z 8 kwietnia 2019 roku

Innego zdania są związkowcy, którzy swoje wątpliwości wyrażali już podczas majowego posiedzenia sejmowej komisji petycji. Rafał Jankowski, szef NSZZ Policjantów podkreślał, że jego zdaniem, brak płatnych nadgodzin dla mundurowych uprawnionych do dodatku funkcyjnego, doprowadzi do licznych sytuacji, w których podwładni będą otrzymywać wynagrodzenie wyższe od przełożonych. Jak podkreślał, będzie to miało miejsce zwłaszcza w niewielkich jednostkach, w których specyfika służby i wakaty wymuszają wykonywanie pracy w pierwszej linii przez również tych funkcjonariuszy, którzy otrzymują dodatek funkcyjny. Jankowski zauważył, że w przypadku braku istotnej różnicy wynagrodzeń między podwładnymi i przełożonymi brak będzie chętnych do objęcia stanowisk kierowniczych.

KomentarzeLiczba komentarzy: 29
Olo
wtorek, 15 października 2019, 23:16

Oj będzie płacz. Jak to? Kierownikowi za kierownikowanie się nie należy? Może niech dostanie za nadgodziny, ale najpierw odda to co wziął za funkcję

Gość10
wtorek, 15 października 2019, 21:00

To niech taki przełożony popracuje na ulicy w nadgodzinach to też sobie zarobi. Tak jak ktoś napisał, jest 10 chętnych na jego miejsce. Brać się za tą biurową patologię. A poza tym od szefa wymaga się chyba trochę więcej.

Maciej
wtorek, 15 października 2019, 20:06

Co za bzdura z tymi nadgodzinami. Komendanci duszą ludzi i wprost mówią żeby je odbierać a nie liczyć na pieniądze. Mowa o zwykłych pierwszoliniowych funkcjonariuszach. Co do osób funkcyjnych to tak za to mają dodatkowe pieniądze.

Jac.
wtorek, 15 października 2019, 17:21

Jako przełożony dyżurnych (8 grupa zaszeregowania) mam obecnie dodatek funkcyjny w kwocie o 100 zł (słownie sto złotych) większy niż podlegli mi policjanci. To kwota odpowiadająca mniej więcej 5 nadgodzinom. Gratuluję ministrowi znajomości realiów w jednostkach terenowych.

UX Polo 6
wtorek, 15 października 2019, 13:24

Gdzie jest przeszkoda wszyscy policjanci i tyle w temacie. Policjant decyduje czy chce nadgodziny czy czas wolny w zamian za wypracowane nadgodziny.

Reklama
Tweets InfoSecurity24