Morski Oddział SG nadal bez łodzi. Kolejny przetarg rozpisany

29 marca 2019, 09:41
3-154278 (1)
Zdjęcie ilustracyjne fot. A. Ciejpa, MOSG

Morski Oddział Straży Granicznej jest zdeterminowany, aby ostatecznie pozyskać nową łódź długości 15-20 m dla Kaszubskiego Dywizjonu Straży Granicznej i w tym celu rozpisano kolejny już przetarg na jej zakup. Wcześniejsze dwa podejścia nie zakończyły się dostawą poszukiwanej jednostki pływającej. Jednak, nawet gdyby tym razem udało się wyłonić zwycięską ofertę, nowa jednostka wzmocniłaby ochronę polskiej granicy morskiej zapewne dopiero w drugiej połowie 2020 r. 

Przed nami kolejne już podejście Morskiego Oddziału Straży Granicznej (MOSG) do zakupu łodzi, przeznaczonej do zróżnicowanej gamy działań na polskiej granicy morskiej. Przypomnijmy, że dwa wcześniejsze przetargi nie zakończyły się pozyskaniem poszukiwanej jednostki pływającej, najprawdopodobniej w związku z zaproponowanymi przez oferentów cenami. Stąd też otwartym pytaniem pozostaje, czy tym razem cała procedura przetargowa zakończy się dostawą sprzętu do MOSG, a dokładniej Kaszubskiego Dywizjonu Straży Granicznej w Gdańsku.

warto podkreślić, że chodzi o zbudowanie i dostarczenie naszym pogranicznikom jednej, fabrycznie nowej jednostki pływającej, o długości 15-20 m. Kadłub jednostki ma być wykonany ze stopu aluminium. Oferty mają napływać do Straży Granicznej do 7 maja bieżącego roku, to wtedy również nastąpi ich otwarcie oraz prezentacja zainteresowanych przetargiem podmiotów. W przypadku powodzenia procedury przetargowej oraz braku opóźnień, termin dostawy nowej łodzi został określony "do 30 września 2020 r.".

Czytaj też: Ponad 300 samochodów, dwa śmigłowce, dwa samoloty. Rok w wykonaniu SG

Jako kryteria oceny wskazano, oprócz samej ceny jednostki pływającej (60 proc.), także prędkość maksymalna (5 proc.), zasięg pływania (5 proc.), okres gwarancji na kadłub z nadbudową (10 proc.), okres gwarancji na zespoły napędowe (10 proc.), wysokość kary umownej za zwłokę w wykonaniu zamówienia (5 proc.) oraz autonomiczność (5 proc.). Przy czym, Straż Graniczna zaznacza, iż prędkość maksymalna nowej łodzi musi wynosić minimum 25 węzłów, zaś w przypadku zasięgu, minimum to 300 mil morskich, przy prędkości patrolowej wynoszącej 12 węzłów. Układ napędowy mają stanowić dwa niezależne zespoły napędowe, gdzie silnikami mają być stacjonarne silniki wysokoprężne, doładowane, wykonane w wersji morskiej i tym samym przystosowane do zasilania paliwem żeglugowym.

Czytaj też: Airbus H135 wyląduje na wschodniej granicy

Nowa jednostka pływająca dla MOSG ma charakteryzować się minimalną autonomicznością wynoszącą cztery doby, przy czteroosobowej załodze łodzi. Jednak zakłada się, że jednostka musi być dostosowana również do możliwości przewiezienia dodatkowych czterech osób. Jednostka tego typu dla MOSG musi operować po morzach otwartych do odległości do 50 mil morskich od miejsca schronienia, z dopuszczalną odległością pomiędzy dwoma miejscami schronienia do 100 mil morskich, a także umożliwiać żeglugę po morzach zamkniętych.

Czytaj też: Dwa miliony naboi dla Straży Granicznej. Ruszył przetarg

Nowa łódź dla MOSG ma być dostosowana do całego spektrum działań na wodzie, gdyż Straż Graniczna zamierza ją stosować, co wskazane zostało w dokumentach przetargowych, do:

  • pełnienia służby dozorowej,
  • pełnienia dyżuru granicznego,
  • eskortowania jednostek pływających z niebezpiecznymi ładunkami,
  • prowadzenia działań związanych z infrastrukturą krytyczną państwa,
  • prowadzenia działań interwencyjno-patrolowych,
  • prowadzenia akcji poszukiwawczo-ratowniczych w ramach służby SAR,
  • wsparcia akcji gaśniczych innych jednostek,
  • wsparcia akcji gaśniczych obiektów portowych,
  • prowadzenia działań związanych z ochroną środowiska morskiego.

jr

InfoSecurity24
InfoSecurity24
KomentarzeLiczba komentarzy: 7
Nemo34
wtorek, 9 kwietnia 2019, 21:01

Morska SG potrzebuje 2 okrętów typu Kormoran, ale z silnikiem pozwalającym na pływanie z prędkością minimum 30 w. i bez tego sprzętu do zwalczania min. Zamiast tego broń przeciwlotnicza krótkiego zasięgu typu Grom-Piorun i przeciw nawodna typu armatka morska SAM AM-35. Jeden powinien pilnować wejścia do portu w Świnoujściu, a drugi na Zatoce Gdańskiej. Nowe inwestycje rządu w porty wymagają dodatkowej ochrony.

say69mat
niedziela, 31 marca 2019, 11:38

To prawie tak samo, jak marynarka wojenna bez okrętów, lotnictwo bez samolotów, wuel bez bewupów i samochodów w wersji 'utylity'. Czyli ... nihil novi pod białoczerwoną, pozostaje 'sznyt' i głęboka wiara w sojusze.

Vix
niedziela, 31 marca 2019, 00:31

Obawiam się że za niedługo będą drzwi od stodoły rekwirować na tratwy bojowe.

tut
sobota, 30 marca 2019, 11:10

Nie kupili, w końcu kupią. Ja bym się zapytał czy 1 łódka zabezpieczy potrzeby.

kamyk
piątek, 29 marca 2019, 18:42

Bo tak ma być! Tu trzeba w pław załatwiać sprawy a nie jakimiś motorówkami pływać! Wiem jestem złośliwy.

Reklama
Tweets InfoSecurity24