Hi-tech na Polonezie Borewicza

13 maja 2019, 11:13
1-poldek i fotoradar
Fot. Maciej Szopa

Jedno z najbardziej okazałych stoisk na tegorocznym Europoltechu należało do Grupy WB. Z przyciągającym wzrok i wywołującym sentymentalną łezkę w oku „milicyjnym” Polonezem kontrastowały tam nowoczesne rozwiązania polskiego projektu i produkcji.

Grupa WB radzi sobie coraz lepiej tak na rynku polskim jak i zagranicznym, a zyski są konsekwentnie inwestowane we wzrost jej potencjału. Kupowane są kolejne spółki, których w grupie jest obecnie 11. Jedną z najnowszych jest przyłączony w 2018 roku Polcam, producent zaawansowanych systemów wideorejestratorów, systemów radarowych do pomiaru prędkości i automatycznego mandatowania.

Dzięki temu nabytkowi WB mogło przedstawić w tym roku bardzo szeroką ofertę. Nowość stanowił wideorejestrator Polcamu do montowania w radiowozach. Dla podkreślenia tego, że można go założyć w dowolnym pojeździe (brak wyśrubowanych wymagań energetycznych i systemowych), zainstalowano go właśnie w kultowym i zwracającym uwagę zwiedzających „Polonezie Borewicza”, któremu towarzyszył przebrany za milicjanta rekonstruktor. W przeciwieństwie do klasycznych wideorejestratorów ten oferowany przez Grupę WB mierzy w krótkim czasie nie tylko prędkość samochodu, za którym podąża radiowóz, ale także pojazdów z całego jego otoczenia, w tym także samego radiowozu. Eliminuje to potrzebę długotrwałego jechania za samochodem rozwijającym zbyt wysoką prędkość. Pomiary są pokazywane zarówno na obrazie przekazywanym z zamontowanej na podszybiu kamery jak i dodatkowo na czytelnym, wyświatlanym obok diagramie. Dzięki szybkości pomiaru i szerokiemu polu widzenia nie tylko zwiększana jest skuteczność i wydajność pracy policjantów, ale także eliminowane są wątpliwości autentyczności wyniku pomiaru.

image
Fot. Maciej Szopa

Na stoisku Grupy WB prezentowane były też dwa stacjonarne urządzenia Polcamu. Pierwszym jest Fotoradar, zdolny do badania prędkości do 36 samochodów na czterech pasach autostrady jednocześnie. Sensor ten sprzedaje się dobrze za granicą (75 kupiła Indonezja, ponad 30 do Chorwacja, a pilotażowe programy prowadzone są też w krajach Ameryki Południowej i Australii) i ma już status produktu dojrzałego o ugruntowanej pozycji na rynku.  

Pokazano także stacjonarny system automatycznego rozpoznawania tablic rejestracyjnychMobile ANPR MA-1 przeznaczony do odczytywania numerów rejestracyjnych pojazdów przy małych i dużych prędkościach. Prowadzi on odczyt przy użyciu dwóch kamer wideo z przodu i tyłu kontrolowanego samochodu co zwiększa skuteczność rozpoznania oraz pozwala na rejestrację tablic motocykli i dodatkowych tablic naczep. System może prowadzić obserwację jednocześnie na 2-3 pasach drogi w obu kierunkach a skuteczność dokonywanych przez nie rozpoznań sięga powyżej 95 proc. 

Na ekspozycji Grupy WB pokazywano też jej tradycyjne produkty. Specjalizująca się w łączności spółka Radmor przedstawiła przegląd swojej oferty dla służb mundurowych od prostych anten do radiowozów policyjnych przez radiotelefony cyfrowe w standardzie DMR i Tetra, po zaawansowaną, stworzoną głównie z myślą o wojsku radiostację programowalną Comp@n.

image
Fot. Maciej Szopa

Urządzenia łączności spina Platforma Integracji Komunikacji PIK, używana obecnie w Polsce przez Inspekcję Transportu Drogowego i Policję Skarbową. Dzięki wykorzystaniu sieci komórkowych jako medium transmisyjnego, umożliwia ona szybką i tanią łączność między poszczególnymi członkami zespołów obecnych na miejscu zdarzenia, korzystających tak z własnych systemów łączności, jak i posiadających odpowiednie uprawnienia telefonów komórkowych z zainstalowaną aplikacją PIK-To-Talk (telefon komórkowy jest wówczas wykorzystywany na podobnych zasadach jak radiostacja z przełączaniem na nadawanie i odbiór). System oferuje także wiele innych funkcjonalności, m.in. możliwość transmisji na żywo z kamer osobistych czy dostęp szerokopasmowego dostępu do Internetu.

Nad stoiskiem Grupy WB górował BSP FlyEye, dobrze znany i używany nie tylko w Siłach Zbrojnych RP, ale m.in. także w Straży Granicznej. Obecnie jest on oferowany także innym służbom porządku publicznego. Nowością techniczną związaną z tym systemem jest lokalizator, który po wysłaniu odpowiedniej komendy przez operatora, zaczyna nadawać swoją pozycję. Ma to zapobiegać ewentualnym zaginięciom aparatów latających. Jest to oczywiście typowe rozwiązanie czasu pokoju.

image
Fot. Maciej Szopa

Wśród innych systemów WB prezentowało bierny system do wykrywania nieprawidłowości w sieciach przesyłu danych. Tzw. WINES to analizator bezpieczeństwa sieci GSM/UMTS/LT4, niewielkie walizkowe urządzenie, które może być używane do ochrony obiektów przed atakiem hakerskim. Obok pokazywany był system AMSTA/CIS,wyposażony w szereg inteligentnych czujników wykrywających obecność intruzówi służący z kolei do fizycznej ochrony wyznaczonych obszarów.

KomentarzeLiczba komentarzy: 8
Olo
wtorek, 14 maja 2019, 10:14

WB robi bardzo dobra robotę. Firma częściowo wykupiona przez państwo mogłaby znacząco poprawic nasze zdolności w zakresie np. rozpoznania powietrznego. Cóż kiedy jakieś.... syny w MON blokują kolejne zakupy!!

Albercik
wtorek, 14 maja 2019, 10:11

To ten FlyEye, doskonały, sprawdzony i efektywny dron zintegrowany z systemem artykeryjskim Topaz! Ale ostatnie zakupy tych dronow dla Artylerii to.... 2013 rok!! Podczas gdy w międzyczasie WP wzbogaciło się o kolejne Raki i Kraby, a będzie ich jeszcze kilkadziesiąt, MON owszem kupiło te po raz kolejny udoskonalone przez WB drony- ale w "oszałamiającej" ilości 3 zestawów i to nie dla Artylerii tylko dla... WOT!! Zatem nowe Raki i Kraby dzięki super-decyzji MON NIE mają wsparcia dronami!!! Jak widać MON uznało, że ważniejsze od wzmacniania Artylerii dedykowanymi im dronami, jest zmarnowanie najnowszej ich wersji przez przekazanie ich do WOT!!! Czemu dla WOT po prostu nie kupią dronow obserwacyjnych z PGZ?? PGZ ma wybór, chęć i moce, więc potrzebna jest tylko szybka decyzja o zakupie, ale nie śmiesznych 3 zestawów (dla obecnych 20 000 ochotników w WOT???), tylko co najmniej tuzina zestawów, a może nawet dwóch tuzinow? Jeśli WOT ma dozorowac obiekty, to przydatne będą quadrocoptery np. Atraxy w tym także Horysy, a do patrolowanua terenu, to już skrzydlate np. Pg19. I niech PGZ je trzaska seryjnie, bo będzie ich trzeba coraz więcej!! A FlyEye kupować dla Artylerii!!! Nic lepszego dla Artylerii poza oferta WB dziś NIE ma!! Ale wydaje się że MON nie zależy na wzmacnianiu naszej Artylerii. Ciekawe dlaczego!!!!

Olo
poniedziałek, 13 maja 2019, 16:00

Do WB mam ogromny szacunek, oraz uwazam, ze ich produkty powinny byc w Polsce uzywane jak najpowszechniej, jednak odwolywanie sie do czegokolwiek co ma zwiazek z MO PRL to kpina z Niepodlegej Polski.

Dalej patrzący
poniedziałek, 13 maja 2019, 14:20

Ja już od dawna postuluję za wznowieniem produkcji Honkerów i silników 4C90 oraz SW400. Moim zdaniem Honker to jeden z najlepszych samochodów dla wojska. Jednocześnie jest tani i niezawodny - stąd była taka presja ze strony GM i VAG na zakończenie produkcji. Bali się polskiej konkurencji. Rząd musi stworzyć państwową Fabrykę Samochodów Osobowych i Rolniczych; będzie produkcja Honkerów i miejsca pracy dla robotników.

wtorek, 14 maja 2019, 09:46

Stefan
poniedziałek, 13 maja 2019, 14:00

Brawo WB