Dwie limuzyny za prawie 1,2 mln złotych. Przedświąteczne zakupy SOP

17 grudnia 2018, 11:12
1-2031_m
Zdjęcie ilustracyjne/Fot. SOP

Służba Ochrony Państwa kupuje limuzyny. Koszt jednego auta to bagatela prawie 600 tys. złotych, a do SOP trafić mają dwa samochody. Oba powinny zostać dostarczone tuż przed nowym rokiem. Jedyna oferta jaka wpłynęła, w trwającym od września postępowaniu, pochodzi od dealera samochodów marki BMW, więc to najprawdopodobniej właśnie te auta trafią w ręce rządowych kierowców. 

Dwie nowe limuzyny trafią na wyposażenie Służby Ochrony Państwa jeszcze w tym roku, a dokładniej do 27 grudnia. Jednak SOP nie miał zbyt dużego wyboru, bo w postępowaniu pojawiła się tylko jedna propozycja. Zwycięską ofertę złożyła firma Auto Fus Group z Warszawy. Łącznie za zamówienie SOP musi zapłacić 1 170 720 złotych. Jak się jednak okazuje, początkowo budżet na zakup samochodów wynosił 870 tys. złotych, a więc w miesiąc "znaleziono" dodatkowe ponad 300 tys. złotych.

600 tys. za limuzynę. Dużo? 

Cena, dochodząca do prawie 600 tys. złotych za jedno auto, sugeruje, że konfiguracja i wyposażenie samochodów znacznie odbiega od katalogowych opisów. Specyfikacja techniczna, tak jak zwykle w tego typu przetargach jest tajna, jednak można przypuszczać, że samochody będą miały mi.in. kuloodporne szyby czy opancerzoną karoserię. Biorąc więc pod uwagę to co może znajdować się „wewnątrz” pojazdów, cena nie jest już aż tak imponująca. Limuzyna za 600 tys. złotych to też z pewnością nie najdroższy samochód jakim poruszają się polskie VIP-y. Jak donosiły media, Audi którym podróżowała Premier Beata Szydło, i które brało udział w wypadku w Oświęcimiu, miało kosztować ok. 2,5 mln złotych. 

Dla porównania słynna „Bestia”, czyli Cadillac One którym porusza się Prezydent USA, warta jest ok. 1,5 mln dolarów. Najsłynniejszy na świecie prezydencki pojazd ma na pokładzie m.in. zbiornik tlenu i krew gotową do przetoczenia prezydentowi. Bestia posiada kuloodporne szyby o grubości 12,5 cm i karoserię ze stali wzmocnioną tytanem o grubości 5 cm. Drzwi tego "schronu na kołach" mają aż 20 cm grubości, a podłoga, gruba na 12 cm, przetrwa nawet wybuch miny. 

Uzupełnić flotę

SOP w ostatnim czasie zmaga się ze sporą falą krytyki związaną m.in. z kolizjami samochodów przewożących najważniejsze osoby w państwie. Przypomnijmy chociażby zdarzenia z udziałem aut z kolumn eskortujących Beatę Szydło czy Prezydenta Andrzeja Dudę. A to tylko niektóre „rozbite” w ostatnim czasie samochody. Zakupy nowych pojazdów to jedno, a szkolenie kierowców to już zupełnie odrębna kwestia. Jak podkreślają specjaliści, by sprawnie poruszać się w kolumnie, jadąc opancerzonym autem, potrzebne są godziny szkoleń i ćwiczeń. Ostatnie tego typu szkolenie, jak informuje SOP, odbyło się przed szczytem klimatycznym ONZ.

DM

InfoSecurity24
InfoSecurity24
KomentarzeLiczba komentarzy: 12
Kpt. Żbik
środa, 19 grudnia 2018, 23:19

No cóż muszą zdążyć przed ograniczeniem kosztów do 75% bo jakże płemieł miałby jeździć autkiem za 150 tys?

pper
wtorek, 18 grudnia 2018, 14:33

Nie wiem czy wiecie, ale limuzyn w Polsce jest wiecej niz karetek.

:))
wtorek, 18 grudnia 2018, 11:45

Wolałbym aby załóżmy co roku część floty była wymieniana w ramach jednego zamówienia... Tak aby cena zakupu była jak najniższa i cena eksploatacji też.... warto też rozważyć czy każdy musi jeździć limuzyną typu BMW. Minister może jeździć wygodnym autem klasy średniej do 200 000 zł i nikt by się nie obraził jakby zamiast jednego auta co jakiś czas samochody wymieniać co roku. Pojazdy nadwyżkowe można by przekazywać innym służbom ...

mobilis in mobili
poniedziałek, 17 grudnia 2018, 23:43

Kiedy w 1974 roku Indie przeprowadziły pierwszą próbę nuklearną premier Indira Gandhi przybyła na poligon z wizytacją.Zawiozła ją tam rządowa "limuzyna"-stare,prymitywne pudło m-ki "Ambassador 4" ;coś w rodzaju naszej Warszawy m-20...Ten tani samochód był indyjskim odpowiednikiem "volkswagena". Ktoś tu się zapytał skąd Indie miały forsę na bombę atomową.Właśnie...

kołalsky
poniedziałek, 17 grudnia 2018, 22:00

Tak się robi przetargi - jeden oferent, jeden wygrany !