Ciąg dalszy sprawy Skripala. Londyn zażąda od Rosji wydania sprawców ataku

8 sierpnia 2018, 12:09
London-BigBen_(27038026452)
Fot. Theron from Midland, licencja CC0, commons wikimedia

Brytyjskie władze zażądają od Rosji wydania dwóch rosyjskich obywateli, którzy są podejrzewani o próbę zabójstwa byłego pułkownika GRU i współpracownika brytyjskiego wywiadu Siergieja Skripala za pomocą silnie toksycznej substancji Nowiczok - podał w poniedziałek brytyjski "Guardian". Do Wielkiej Brytanii, na prośbę władz w Londynie, wrócić mają też eksperci OPCW, by ponownie zbadać próbki Nowiczoka, który w lipcu spowodował śmierć kobiety w Amesbury w południowo-zachodniej Anglii .

Decyzja o złożeniu formalnego wniosku o ekstradycję podejrzanych miała zostać podjęta po serii dyskusji wewnątrz brytyjskiej administracji między tymi, którzy chcą ostrzejszej reakcji wobec władz na Kremlu, i tymi, którzy obawiają się, że może to być próżne działanie w obliczu spodziewanej odmowy ze strony Rosji.

Według brytyjskiego dziennika "Guardian", odpowiedni wniosek został przygotowany na podstawie informacji uzyskanych w toku trwającego od marca śledztwa, w które zaangażowane są zarówno policja, jak i agencje wywiadowcze. Śledczy mieli ustalić dokładny przebieg pobytu Rosjan w Wielkiej Brytanii.

Przypomnijmy, w przeszłości prezydent Rosji Władimir Putin odmówił dwukrotnie ekstradycji mężczyzn podejrzewanych o udział w zabójstwie byłego pułkownika FSB i współpracownika MI6 Aleksandra Litwinienki, który w 2006 roku został otruty w Londynie za pomocą radioaktywnego polonu. 

W reakcji na marcowy atak chemiczny w angielskim Salisbury na Siergieja Skripala i jego córkę Julię doszło do największej serii wydaleń rosyjskich dyplomatów z krajów Zachodu od czasu zakończenia zimnej wojny. Rząd w Londynie oskarżył o próbę zabicia Skripalów władze w Moskwie i wydalił 23 rosyjskich dyplomatów. Również polskie władze zdecydowały się na wydalenie rosyjskich dyplomatów. Jak podkreślał pod koniec marca szef MSZ Jacek Czaputowicz, "w tym trudnym momencie dla Wielkiej Brytanii, pokazanie solidarności w postaci wydalenia dyplomatów, a więc podjęcie działań analogicznych jakie podjęła sama Wielka Brytania (...) to jest właściwa odpowiedź na nieprzyjazne, agresywne działania Rosji". Władze w Warszawie ostatecznie za persona non grata uznały 4 rosyjskich dyplomatów. 

Eksperci OPCW wracają po nowe próbki Nowiczoka

Napięcie w relacjach brytyjsko-rosyjskich wzrosło ponownie w lipcu, kiedy 44-letnia kobieta zmarła po przypadkowym kontakcie ze znalezioną w parku w Amesbury w południowo-zachodniej Anglii buteleczką zawierającą środek Nowiczok.

Jak poinformowała Organizacja ds. Zakazu Broni Chemicznej (OPCW), inspektorzy OPCW wrócą do Wielkiej Brytanii na prośbę brytyjskiego rządu, aby pobrać nowe próbki środka bojowego typu Nowiczok, który w lipcu spowodował śmierć kobiety w Amesbury w południowo-zachodniej Anglii .

W odpowiedzi na wniosek [red. brytyjskiego rządu], OPCW powoła zespół pomocy technicznej w celu przeprowadzenia wizyty kontrolnej oraz pobrania dodatkowych próbek.

Komunikat OPCW

7 lipca 45-letni Charlie Rowley oraz jego partnerka, 44-letnia Dawn Sturgess trafili w stanie krytycznym do szpitala rejonowego w Salisbury z objawami poważnego zatrucia organizmu. Początkowo lekarze podejrzewali możliwość zażycia zanieczyszczonych narkotyków, ale po dodatkowych testach potwierdzili, że para zetknęła się z Nowiczokiem. Kobieta zmarła 8 lipca w wyniku komplikacji związanych z zatruciem, natomiast mężczyzna został pod koniec lipca wypisany ze szpitala. "Podczas swojej wizyty eksperci z OPCW pobiorą więcej próbek, aby poinformować o wynikach swojej pracy (...). Próbki będą analizowane w renomowanych międzynarodowych laboratoriach wyznaczonych przez OPCW" - napisano w oświadczeniu wydanym przez MSZ Wielkiej Brytanii.

PAP/DM

InfoSecurity24
InfoSecurity24
KomentarzeLiczba komentarzy: 3
Kiks
środa, 8 sierpnia 2018, 21:57

Dopóki nie dobiorą się do ulokowanych na wyspach złodziejskich majątków kremlowskich cwaniaczków to pic na wodę. Można tak pozorować jeszcze długie lata.

Davien
środa, 8 sierpnia 2018, 19:13

I tylko Rosja potwierdzi w ten sposób swoja winę:)

Hanys
środa, 8 sierpnia 2018, 16:30

Równie dobrze mogą od Rosji żądać wydania Sankt-Petersburga, skutek będzie ten sam :)