Więcej kar w dozorze elektronicznym. Resort sprawiedliwości rozszerza SDE [AKTUALIZACJA]

23 marca 2020, 12:45
System Dozoru Elektronicznego. SDE, Służba WIęzienna, fot. SW.gov.pl
Fot. sw.gov.pl

Ministerstwo sprawiedliwości przygotowało zmiany w przepisach dotyczących m.in. Systemu Dozoru Elektronicznego. Zgodnie z zaproponowanymi regulacjami, górna granica kary warunkującej możliwość skorzystania z SDE ma wynosić 18 miesięcy, a nie jak dotychczas 12 miesięcy. Jak donosi RMF FM, z nowego rozwiązania może skorzystać prawie 20 tys. skazanych. Informacje te zdementowało jednak Ministerstwo Sprawiedliwości zaznaczając, że "w rzeczywistości krąg osób objętych tym sposobem odbywania kary może rozszerzyć się maksymalnie do 12 tys., z czego 9 tys. kwalifikuje się do Systemu Dozoru Elektronicznego już na mocy obecnych przepisów".

Projekt przygotowany przez resort sprawiedliwości przewiduje zmiany w Kodeksie karnym wykonawczym, które znacznie rozszerzają dotychczasowe zastosowanie Systemu Dozoru Elektronicznego (SDE). Proponuje się podwyższenie górnej granicy orzeczonych kar lub sumy kar pozbawienia wolności, warunkującej możliwość odbycia kary pozbawienia wolności w systemie dozoru elektronicznego, do 18 miesięcy. Obecnie SDE stosowany jest do kar w wymiarze do jednego roku pozbawienia wolności. Jak informuje RMF FM - zgodnie z szacunkami ministerstwa sprawiedliwości - z takiego rozwiązania skorzystać może prawie 20 tys. więźniów. Dodatkowo, jak donosi radio, starsi więźniowie będą mogli poprosić o przerwę w odbywaniu kary na czas epidemii o ile ich wyrok nie jest dłuższy niż 3 lata.

Informacje podane przez radio zdementowało Ministerstwo Sprawiedliwości. Jak podkreślono, "w rzeczywistości krąg osób objętych tym sposobem odbywania kary może rozszerzyć się maksymalnie do 12 tys., z czego 9 tys. kwalifikuje się do Systemu Dozoru Elektronicznego już na mocy obecnych przepisów". Resort sprawiedliwości dodaje też, że "nieprawdziwa jest również informacja o przerwach w odbywaniu kary na czas epidemii".

Obecnie w SDE odbywa karę pozbawienia wolności prawie 5 tys. osób, a dodatkowe 9 tys. kwalifikuje się do tego. Po wprowadzonych zmianach liczba osób kwalifikujących się do SDE, a jeszcze nie objętych tym rodzajem odbywania kary, może wzrosnąć teoretycznie do około 12 tys. osób.

fragment komunikatu Ministerstwa Sprawiedliwości

Jak zapowiada Ministerstwo Sprawiedliwości, opracowane przepisy mają znaleźć się w specjalnej ustawie o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19, innych chorób zakaźnych oraz wywołanych nimi sytuacji kryzysowych. Nowelizacją specustawy Sejm ma zająć się jeszcze w tym tygodniu.   

Warto przypomnieć, że choć zmiany są w pewnym sensie odpowiedzią na obecną sytuację epidemiologiczną w Polsce, zapowiadane były już od dłuższego czasu. O tym, że maksymalny wymiar kary kwalifikujący do skorzystania z SDE zostanie podniesiony, mówił już w połowie ubiegłego roku w rozmowie z InfoSecurity24.pl gen. Paweł Nasiłowski, Pełnomocnik Ministra Sprawiedliwości ds. Dozoru Elektronicznego. Nasiłowski zapowiadał także, że System Dozoru Elektronicznego będzie kontrolował przerwy w odbywaniu kar.

(…) wymiar kary w Systemie Dozoru Elektronicznego zostanie podwyższony o 6 miesięcy, czyli będzie kara do 1 roku i 6 miesięcy pozbawienia wolności lub łączna suma wszystkich kar. Druga funkcjonalność: system będzie kontrolował przerwę w karze, czyli skazani, którzy otrzymali przerwę w odbywaniu kary, głównie ze względów np. zdrowotnych, nie opuszczą jednostki penitencjarnej bez urządzeń monitorujących, które będą kontrolowały cały ten proces. W tym obszarze zdarzało się sporo różnych nieprawidłowości.

gen. Paweł Nasiłowski, Pełnomocnik Ministra Sprawiedliwości ds. Dozoru Elektronicznego, wywiad dla InfoSecurity24.pl z 14 czerwca 2019 roku

Jak tłumaczy MS, "w każdym przypadku (zgody na odbywanie kary w ramach SDE - przyp. red.) decyzja należy do sądu penitencjarnego. Osadzony musi złożyć odpowiedni wniosek, a sąd podejmuje ewentualną zgodę na odbywanie kary w SDE, gdy spełniony zostaje szereg warunków zawartych w przepisach".

W wydanym komunikacie czytamy, że zgodnie z rozważanym rozwiązaniem możliwość wystąpienia z wnioskiem o udzielenie skazanemu przerwy w karze miałby wyłącznie dyrektor zakładu karnego, za akceptacją Centralnego Zarządu Służby Więziennej, a przepis miałby zastosowanie wyłącznie w wyjątkowych sytuacjach, "gdy jest to niezbędne dla ograniczenia ryzyka epidemii w zakładzie karnym". Wniosek taki nie mógłby dotyczyć skazanego za przestępstwo umyślne zagrożone surowszą karą niż 3 lata pozbawienia wolności ani skazanego za przestępstwa popełnione w ramach recydywy, zorganizowanej przestępczości albo przestępstwa stanowiące stałe źródło dochodu.

Co więcej, decyzja sądu penitencjarnego, co do wniosku dyrektora zakładu karnego, musiałaby być poprzedzona ustaleniem, że uzasadnione jest przypuszczenie, że skazany, którego dotyczy wniosek, będzie w okresie przerwy w karze przestrzegał porządku prawnego, a także będzie się stosował do wszelkich zaleceń i obowiązków nakładanych przez władze sanitarne w związku ze zwalczaniem epidemii.

fragment komunikaty Ministerstwa Sprawiedliwości

Jak podkreśla resort, rozważane rozwiązanie ma więc charakter wyjątkowy i – w razie wprowadzenia - będzie  mogło zostać zastosowane w stosunku do bardzo ograniczonej liczby więźniów. "Nieprawdziwe są więc twierdzenia o rzekomym pomyśle masowego <<wypuszczania>> więźniów na przerwę w karze" - dodano.

DM

InfoSecurity24
InfoSecurity24
KomentarzeLiczba komentarzy: 23
Kawka
czwartek, 26 marca 2020, 14:29

Do wszystkich którzy tutaj mówią o zwalnianiu więźniów na czas epidemii. Zastanówcie się o co postulujecie. O ile jeszcze można zrozumieć stanowisko rodzin więźniów to każdy zdrowo myślący obywatel powinien zastanowić się co mówi. Część z tych ludzi siedzi już któryś raz albo miała wyroki w zawieszeniu i znowu popełniła przestępstwo. Nie znają innego życia. Mało mamy wrażeń z wirusem? Podpalmy jeszcze kraj wypuszczając przestępców. Kto ich będzie ścigał jak policja i wojsko do walki z epidemią zostały skierowane. Okradną Cię, pobiją i jeszcze sprzedadzą wirusa w prezencie. Oni się nie przejmują zarażeniem bo jak znowu trafią do więzień to będą mieli lepszą opiekę medyczną od Ciebie. Nie raz widziałem w przychodni konwój z wiezienia jak bez kolejki wchodzą na konsultację. Teraz tak samo będzie. Nie mam nic przeciwko dozorowi elektronicznemu, warunkowym zwolnieniom oraz przerwą w karze ale niech to się odbywa zgodnie z przepisami a sami więźniowie niech sobie na to zapracują.

Zbigniew
środa, 25 marca 2020, 09:22

Zwolnić natychmiast z mocy prawa a nie oddawać w ręce KASTY przestępców która walczy z Ministrem

Marta
wtorek, 24 marca 2020, 17:48

W zakładzie półotwartym koło Koszalina brak jest lekarza. Z jednej strony mnie to nie dziwi, bo pewnie wszyscy są odesłani do walki z koronawirusem, ale osadzeni z przewlekłymi chorobami nie mają dostępu do leczenia. Kto ma wystawić receptę i wydać leki? Co będzie jeśli ten wirus tam dotrze?

xxxx
wtorek, 24 marca 2020, 11:52

w jaki sposób będą rozpatrywane wnioski skazanych o dozór elektroniczny skoro sądy odwołują rozprawy i nie wyznaczają terminu posiedzenia? Jak rząd zamierza rozwiązać ten problem? A może tylko próbuje zamydlić nam oczy na pytania dziennikarzy i apele ludzi którzy mają rodziny w jednostkach penitencjarnych. Przecież to że podwyższą dozór elektroniczny do 18 miesięcy nie rozwiąze problemu ewentualnego rozprzestrzeniania się koronawirusa w jednostkach penitencjarnych bo na takie sprawy czeka się kilka miesięcy a teraz jeśli sądy nie pracują to można czekać do usranej śmierci. NIE MYDLCIE LUDZIOM OCZY TYLKO ZAJMIJCIE SIĘ KONKRETNIE TĄ SPRAWĄ.

środa, 25 marca 2020, 09:18

Zbigniew Ziobro powinien to zrobić z mocy prawa natychmiast a tu proszę KASTA będzie decydować kiedy i kogo zwolni za krat to jest podejście Ministra który walczy z KASTĄ

Info
wtorek, 24 marca 2020, 11:03

Te zmiany są już wdrożone czy dopiero będą?

Tweets InfoSecurity24