Unia zaostrza regulacje. Celem zapobieganie produkcji domowych bomb

15 lutego 2019, 14:00
35-534323
Fot. Śląska Policja

Komitet Stałych Przedstawicieli zatwierdził wstępne porozumienie między rumuńską prezydencją Rady a przedstawicielami Parlamentu Europejskiego, które dotyczy proponowanego rozporządzenia wprowadzającego bardziej rygorystyczne przepisy o dostępności i stosowaniu prekursorów materiałów wybuchowych w całej Unii - informuje Rada Unii Europejskiej. Oznacza to tyle, że dostęp do prekursorów materiałów wybuchowych będzie ściślej kontrolowany. 

Prekursory materiałów wybuchowych to substancje chemiczne, które można wykorzystywać w celach legalnych. Zdarza się jednak, że są wykorzystywane niezgodnie z przeznaczeniem, czyli do nielegalnej produkcji materiałów wybuchowych domowymi sposobami. Nowe przepisy ograniczą dostęp przeciętnych użytkowników do prekursorów. Mają też sprawić, by podejrzane transakcje w dowolnym punkcie łańcucha dostaw były odpowiednio zgłaszane. Prekursorami są np. aceton, saletra amonowa (także w formie nawozu) czy saletra potasowa.

W proponowanym rozporządzeniu, jak podkreślają unijne instytucje, wyróżnia się dwie odrębne kategorie prekursorów materiałów wybuchowych, to znaczy „prekursory podlegające ograniczeniom” (nie mogą być one udostępniane przeciętnym użytkownikom, wprowadzane na rynek, posiadane ani używane powyżej pewnego stopnia stężenia przez przeciętnych użytkowników) oraz „prekursory podlegające regulacji” (podmioty gospodarcze, w tym platformy internetowe, muszą zgłaszać podejrzane transakcje dotyczące tych substancji).

Po spełnieniu warunków określonych w rozporządzeniu państwa członkowskie w dalszym ciągu będą mogły ustanawiać systemy wydawania pozwoleń. Dzięki temu niektóre prekursory podlegające ograniczeniom będą mogły być nadal udostępniane przeciętnym użytkownikom. Ponadto państwa członkowskie będą mogły stosować przepisy dotyczące prekursorów podlegających ograniczeniom także do substancji chemicznych nieobjętych rozporządzeniem, z zastrzeżeniem kontroli ze strony Komisji.

fragment komunikatu Rady Unii Europejskiej

Nowe przepisy nakładają szereg obowiązków szkoleniowych i informacyjnych na podmioty gospodarcze produkujące lub sprzedające prekursory materiałów wybuchowych oraz krajowe organy kontrolne. Rozporządzenie zacznie obowiązywać 18 miesięcy po wejściu w życie.

Po zwyczajowej weryfikacji prawno-językowej uzgodniony tekst zostanie formalnie przyjęty przez Parlament Europejski i Radę.

Mając na względzie zapobieganie nielegalnej produkcji materiałów wybuchowych, rozporządzenie (UE) nr 98/2013 w sprawie wprowadzania do obrotu i używania prekursorów materiałów wybuchowych ogranicza – w odniesieniu do przeciętnych użytkowników – udostępnianie, wprowadzanie na rynek, posiadanie i używanie wybranych prekursorów materiałów wybuchowych. Wprowadza także obowiązek zgłaszania podejrzanych transakcji.

fragment komunikatu Rady Unii Europejskiej

Jak podkreśla UE, "obowiązujące ograniczenia i kontrole okazały się niewystarczające, aby zapobiec nielegalnej produkcji materiałów wybuchowych domowym sposobem". Co więcej, obowiązujące rozporządzenie ma nie być wystarczająco jasne co do niektórych nałożonych nim obowiązków, między innymi jeśli chodzi o przekazywanie informacji wzdłuż łańcucha dostaw.

W Polsce obowiązek zgłaszania podejrzanych transakcji reguluje ustawa z dnia 13 kwietnia 2016 r. o bezpieczeństwie obrotu prekursorami materiałów wybuchowych. W Komendzie Głównej Policji funkcjonuje Krajowy Punkt Kontaktowy do spraw Prekursorów Materiałów Wybuchowych i to tam należy przekazywać informacje. Niedopełnienie obowiązku zgłoszenia zdarzeń związanych z prekursorami (sprzedaż, kradzież, zaginięcie znacznych ilości) podlega karze grzywny albo nawet ograniczenia wolności. Ustawa przewiduje także kary za udostępnianie prekursorów materiałów wybuchowych podlegających ograniczeniom osobom w celach niezwiązanych z działalnością handlową, gospodarczą lub zawodową.

InfoSecurity24
InfoSecurity24
KomentarzeLiczba komentarzy: 7
Andrettoni
poniedziałek, 18 lutego 2019, 00:50

Do zrobienia bomby wystarczy sprężone powietrze, mąka i mocna iskra. Kto mi zabroni to kupić i będzie to kontrolował? Mam wymieniać dalej? A może ktoś nie umie wlać benzyny do butelki? To są kolejne regulacyjne przepisy, które komplikują życie i podrażają koszta, a tak naprawdę nic nie robią. Bomby można robić ze wszystkiego, a do tego można je przenosić dronami za kilkaset złotych. Problemów terroryzmu nigdy nie rozwiążemy kontrolami i regulacjami tylko rozwojem dojrzałego społeczeństwa.

Marek
niedziela, 17 lutego 2019, 21:38

W sumie typowe dla eurokratów. Najpierw sami nie wiadomo po co wpuścili do Europy panów z dziwnymi nakryciami głowy, którzy stwarzają problemy. Teraz przez ich wcześniejszą głupotę i to ograniczenie problem będą mieć rolnicy i drobni przedsiębiorcy. Najzabawniejsze jest to, że ich pomysł nie jest nawet ćwierć środkiem. I to, że do co poniektórych europejskich wyborców, skala głupoty eurokratów dotrze dopiero wówczas, kiedy smutni panowie, zamiast złożyć wizytę u tych panów, u których potrzeba, zawitają do ich małżonek z tego powodu, że kupiły sobie zmywacz do paznokci zawierający aceton. Tyle tylko że wtedy będzie już za późno. Bo ci wyborcy żyć będą w czymś, co ja znam z czasów "zawsze zwycięskiego" realnego socjalizmu, w którym nic nie będą mieć do powiedzenia. W sumie nie dziwię się Francuzom, że zaczęli rozrabiać. Zastanawiam się tylko gdzie podziali rozum podczas ostatnich wyborów prezydenckich.

zakrecony
niedziela, 17 lutego 2019, 14:28

Mysle ze w Europie jest juz na tyle duzo kolorowych ludkow, ktorzy potrafia bez wiekszych problemow taka prace chalupnicza wykonac, ze Europa zachodnia zaczela sie ich obawiac,no ale oni przybyli na zaproszenie tych krajow wiec.............

MI6
piątek, 15 lutego 2019, 19:52

Znaczy się jak kupię w hurtowni farb i lakierów 5 litrów acetonu (bo taniej niż w butelkach 1l) to będę podejrzany a jak na dokładkę wstąpię do ogrodniczego po saletrę to tylko czekać na panów w kominiarkach u mnie w domu... PS. a może by tak zezwolenia na noże kuchenne wydawać???

Olaf
piątek, 15 lutego 2019, 18:50

Kolejny martwy przepis, którego nie da się wyegzekwować. Oni chyba nie mają co robić.