Związkowcy odrzucają ministerialne propozycje. Końca mundurowego protestu nie widać

30 października 2018, 10:56
Policjant, policja, fot. policja.pl
fot. policja.pl

Przewidywany przez wielu komentatorów scenariusz powoli staje się faktem. Przedstawiona przez MSWiA propozycja porozumienia okazała się niewystarczająca dla związkowców, a co za tym idzie, mundurowy protest trwa i nic nie wskazuje na to, żeby miał się w najbliższym czasie zakończyć. Pobrzmiewające w tle zapowiedzi, dotyczące wprowadzania kolejnych form protestu, nie napawają optymizmem, tym bardziej, że jak się wydaje, żadna ze stron nie jest w tej chwili gotowa na ustępstwa pozwalające na zakończenie sporu.

Po ubiegłotygodniowym spotkaniu związkowców z Jarosławem Zielińskim, niewiele wskazywało na to że obie strony szybko dojdą do porozumienia. MSWiA wprawdzie, zgodnie z prośbą mundurowych, projekt porozumienia przedstawiło w formie spisanego dokumentu, jednak były to te same propozycje, które związkowcy odrzucili na poprzednim spotkaniu. Jak zaznaczał po spotkaniu Zieliński, "wiele wskazuje na to, że jest chyba jakaś chęć porozumienia, jaka będzie odpowiedź ostateczna, trudno przesądzić" - mówił wiceszef MSWiA. Już dwa dni później, okazało się, że propozycje restoru odrzucił Zarząd Główny NSZZ Funkcjonariuszy Straży Granicznej. "Prezydium ZG NSZZ FSG jednogłośnie stwierdziło, że przedstawiony projekt porozumienia nie może zostać zaakceptowany w obecnym kształcie" – mogliśmy przeczytać w wydanym dzień później komunikacie.

Co na to policyjni związkowcy? 26 października, Rafał Jankowski, Przewodniczący NSZZ Policjantów zwrócił się do protestujacych z apelem, w którym podkreślał, że jedną akcją protestacyjną, może nie udać się rozwiązać "wszystkich bolączek". "Ale próbujemy" – dodawał. "Krok po kroku, z uporem maniaka, kropla drąży skałę, swój cel osiągniemy, a jedność jak ostatnio wykazaliśmy daje nam siłę. Trzymajmy linię!” – apelował Jankowski. Na oficjalne stanowisko Zarządu Głównego NSZZ Policjantów nie czekaliśmy długo. Nie było one też zaskoczeniem. W poniedziałkowe popołudnie, w opublikowanym komunikacie NSZZP poinformował, że Zarząd Główny Związku „nie zaakceptował projektu porozumienia w kształcie przedstawionym przez Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji”. W związku z tym, związkowcy chcą się pilnie spotkać z Ministrem, a nawet zaangażować w rozwiązanie sporu mediatora.

„Zarząd Główny nie wycofuje się z podjęcia kolejnych działań protestacyjnych oraz podtrzymuje te które obecnie są realizowane” – czytamy w wydanym komunikacie.

Co dalej z protestem? Dotychczasowe jego formy mają być wciąż realizowane, a więc, ku radości wielu kierowców, możemy spodziewać się m.in. pouczeń zamiast mandatów. Coraz głośniej mówi się też o tym, że policjanci mogą "masowo" skorzystać ze zwolnień lekarskich, jednak jak zapewnia w rozmowie z Super Expressem Rafał Jankowski, nie będą one na pewno spowodowane protestem. „Nie można organizować choroby tysiącom policjantów. Jeśli ktoś uda się na L4 to będzie to zapewne zasadne i będzie to miało podstawy w złym stanie zdrowia. Pamiętajmy, że obowiązkiem policjanta jest także dbanie o zdrowie. O ile jednak L4 nie jest częścią naszej akcji, to przyznam, że co chwilę trafiają do mnie wnioski, aby przestać się bawić i zradykalizować ten protest” – mówi szef NSZZ Policjantów w wywiadzie dla SE. Jankowski dodał też, odnosząc się do tego czy nie zabraknie policjantów do zabezpieczenia obchodów święta niepodległości, w tym Marszu Niepodległości w Warszawie, że „za bezpieczeństwo obywateli odpowiada komendant główny policji i minister spraw wewnętrznych i administracji, a nie przewodniczący NSZZ Policjantów”.

Przypomnijmy, że harmonogram działań protestacyjnych uchwalony przez Zarząd Główny NSZZ Policjantów przewiduje m.in. „wystąpienie z informacją do policjantów, którzy od dłuższego czasu zmagają się z negatywnymi skutkami przeciążenia obowiązkami służbowymi o rozważenie możliwości skorzystania z porad lekarzy specjalistów, a w konsekwencji z ewentualnego zwolnienia lekarskiego z przyczyn pozwalających na zachowanie 100 proc. uposażenia, o których mowa w art. 121b ust. 5 ustawy z dnia 6 kwietnia 1990 r. o Policji oraz o koordynowanie tych działań przez właściwe Zarządy Wojewódzkie i Szkolne”.

W myśl złożonych jeszcze w marcu postulatów, mundurowi domagają się przyznania dodatkowych środków na motywacyjny wzrost uposażeń w tym roku, do kwoty 650 zł w przeliczeniu na jednego funkcjonariusza. Chcą też, by podjęto prace legislacyjne związane z przywróceniem systemu emerytalnego który obowiązywał do 31 grudnia 2012 r. Funkcjonariusze żądają także: odmrożenie waloryzacji uposażeń funkcjonariuszy, wprowadzenie pełnej odpłatności za czas służby przekraczający normy określone dla poszczególnych formacji mundurowych – nadgodziny i służby w dni ustawowo wolne od pracy, zrównania statusu funkcjonariuszy przyjętych po raz pierwszy do służby po 1 stycznia 1999 r. ze statusem funkcjonariuszy przyjętych przed tą datą, w zakresie art. 15a ustawy o zaopatrzeniu emerytalnym funkcjonariuszy oraz przywrócenia pełnego uposażenia za czas absencji chorobowej w służbie nieprzekraczający 30 dni w roku.

KomentarzeLiczba komentarzy: 5
Rzyt
czwartek, 1 listopada 2018, 16:19

Zwolnijcie się...wiecej zrobicie w prywatnej firmie ochroniarskiej, do legii, czy gdzie tam chcecie w fachu militarno-ochroniarskim. Sam pracuje w państwowce o znaczeniu strategicznym dla narodu... Wolna droga...rozumiem jakbyście protestowali o marnotrawienie środków, domagali się o generała Papale o lepszy sprzęt, szkolenia. Mało macie, rozumiem, może nawet współczuję ale są firmy prywatne to samo u mnie...w państwowce można się obijac a u prywatnego trzeba robić...ja mam prawie próg bienkowskiej a u prywatnego byłoby 2 razy tyle, ale jednocześnie szybciej, szybciej. Ilu policjantów ma brzuchy od kebabow ilu z was ma słabą kondycję... Nie wszyscy, ale trochę z was ma brzuszki i słabe pluca. Droga wolna... Protesty to jedna z ostatnich rzeczy jakie ta ziemia potrzebuje w szczególności że na służbę dla ojczyzny poszliscie od początku było wiadome, że na używaną g-klasę was stać nie będzie. Glazurnik 50 zł/m2 płyta g/k na stelażu ponad 100zl m2, monter rusztowań w Holandii 15 euro/h, maszynista w Niemczech 4000 euro...droga wolna. Pamiętaj PP, że wielu ojców i matek też codziennie naraża życie i wyprawa sobie wnętrzności by rodzinie byt zapewnić... Nie żyjemy w Brazylii gdzie faktycznie funkcjonariusz naraża życie czy Iraku.

Pp
środa, 31 października 2018, 14:04

Żeby służby, które realnie narażają dla nas życie i zdrowie tak miał zarabiał. Jest to wstyd dla państwa.

pol
środa, 31 października 2018, 05:45

panie jankowski,w ten sposób ten protest będzie trwał latami,już czas na radykalniejsze formy

Admirał
wtorek, 30 października 2018, 23:13

11 listopada i szczyt klimatyczny... liczymy że zdrowie pozwoli...

brudzio
wtorek, 30 października 2018, 13:34

Tak trzymać

Reklama
Tweets InfoSecurity24