Stan zagrożenia epidemicznego. Kontrole na granicach przez co najmniej 10 dni

13 marca 2020, 20:12
Morawiecki, fot. Adam GUZ, KPRM
Fot. Adam Guz/KPRM

"Zamykamy drzwi przed pandemią. Chronimy w ten sposób polskich obywateli" - powiedział podczas dzisiejszej konferencji premier Mateusz Morawiecki. "W obliczu pandemii najważniejsze słowa to bezpieczeństwo i odpowiedzialność" - podkreślił. Od jutra (14 marca) obowiazywać będzie stan zagrożenia epidemicznego. Premier poinformował, że rząd zdecydował dziś też o tymczasowym przywróceniu kontroli na graniach. Jak na razie granice będą zamknięte od 15 marca przez 10 kolejnych dni. Ograniczono też zgromadzenia do maksymalnie 50 osób oraz wprowadzono zakaz wjazdu cudzoziemców do Polski. To tylko niektóre środki ostrożności o jakich poinformował premier Morawiecki. 

"Jesteśmy zobowiązani do tego, aby bezpieczeństwo Polaków było utrzymane. Potrzebne jest odpowiedzialne działanie, które może zminimalizować skutki tej pandemii" - powiedział dziś premier Mateusz Morawiecki. Jedną z pierwszych zmian, jakie już niebawem wejdą w życie, jest "tymczasowe przywrócenie granic". Kontrole graniczne wrócą na wszystkich przejściach granicznych, także tych z krajami należącymi do strefy Schengen. Mundurowi na przejściach granicznych pojawią się już w niedziele 15 marca i będą na nich przez 10 kolejnych dni. Jak zapowiedział premier Morawiecki, jeśli to nie wystarczy istnieje możliwość przedłużenia kontroli o 20 dni, a następnie o 30 dni. W tym celu MSWiA przygotowało specjalne rozporządzenia, które zostaną opublikowane jeszcze w piątek. Pierwsze dotyczy przywrócenia kontroli na wszystkich granicach Polski. Drugie wprowadza znaczące ograniczenia jeżeli chodzi o możliwość przekroczenia granic przez cudzoziemców. W rozporządzeniach pojawi się wykaz przejść granicznych, przez które będzie odbywał się ruch graniczny. Pozostałe granice zostaną zamknięte. "Musimy zamknąć granice przed koronawirusem" - mówił szef MSWiA.

Funkcjonariuszy Straży Granicznej wspierać będą żołnierze. Oprócz klasycznej kontroli granicznej, związanej z legitymowaniem, ze sprawdzanie pojazdów, będzie nadal realizowana procedura sanitarna, czyli mierzona będzie temperatura i będą odbierane karty lokalizacyjne.

"Nie możemy sobie pozwolić na otwarcie granic dla cudzoziemców" - podkreślił premier Morawiecki. Dlatego też, jak tłumaczył Morawiecki, wprowadzony zostaje zakaz wjazdu do Polski dla cudzoziemców. Dodatkowo osoby powracające z zagranicy muszą przejść dwutygodniową kwarantannę domową. "Wprowadzimy znaczące ograniczenia przechodzenia przez granicę dla cudzoziemców. Ten wirus przyszedł do nas z zewnątrz, dlatego podejmujemy decyzję: jeżeli nie jesteś obywatelem naszego kraju, to nie jest czas na wycieczki - granica jest zamknięta - dodał szef MSWiA. Jak poinformował Mariusz Kamiński, "odstępstwa będą dotyczyły osób, które tu legalnie przebywają i pracują, będą mogły wrócić do swojego miejsca pobytu i pracy, ale pod warunkiem 14 dniowej kwarantanny". 

Granice pozostają otwarte dla przepływu towarów. "Nie ma obaw, że zabraknie nam żywności - Polska jest jednym z największych producentów żywności w Europie. Wykupywanie towarów ze sklepów jest niepotrzebne" - podkreślał premier. 

Wprowadzono także zakaz zgromadzeń publicznych powyżej 50 osób, w tym zgromadzeń państwowych i religijnych. W nocy z soboty na niedzielę wstrzymane zostaną też międzynarodowe połączenia lotnicze i kolejowe. Samochodowy ruch dla Polaków wracających do Polski będzie utrzymany, ale na granicach będą "bardzo rygorystyczne zasady wjazdu i kontroli sanitarnej". Z piątku na sobotę ograniczona zostanie także działalność galerii handlowych, w których pozostaną otwarte wszystkie sklepy spożywcze, apteki, drogerie czy pralnie. Z informacji jakie przekazał premier wynika, że restauracje, bary i kawiarnie będą mogły prowadzić tylko działalność na dowóz i na wynos.

Jak podkreślił Morawiecki, rozwiązania te to racjonalny kompromis między bezpieczeństwem obywateli, a wygodą życia. Morawiecki dodał, że "niestety spodziewamy się w najbliższych dniach fali zachorowań. Bez tych decyzji ta fala mogłaby się wymknąć spod kontroli. Nie możemy na to pozwolić".

DM/MR

InfoSecurity24
InfoSecurity24
KomentarzeLiczba komentarzy: 12
Strażnik Teksasu
wtorek, 17 marca 2020, 16:19

Hong Kong - początek epidemii 23 stycznia. Do dzisiejszego dnia 149 potwierdzonych przypadków, 4 zgony. Polska - początek epidemii 4 marca. Na dzień dzisiejszy 221 potwierdzonych przypadków, 5 zgonów. Przespaliśmy półtora miesiąca. Zamiast obserwować rozwój epidemii i działania sąsiadów Chin, polski rząd walczył o miliardy na propagandę w TVP. Na dodatek zamknęliśmy granice dopiero 15 marca, już po tym jak WHO określiła Polskę jako kraj, w którym Polak zaraża się od Polaka. Czujecie się bezpieczni?

Medicos
sobota, 14 marca 2020, 13:15

To chiny juz opanowały ten patogen broni biologicznej? Moze sie z nami podzielą ttm cud sposobem? Ponieważ po paru mutacjach SARS łatwo skacze na kolejnego dawce

Marek
sobota, 14 marca 2020, 09:54

Czas najwyższy.

zbrozło
sobota, 14 marca 2020, 08:45

Myslicie ze beda powolywac rezerwistow z kartami mobilizacyjnymi? Jak wejdzie kwarantanna miast to te srodki ktorymi dysponuja moga nie wystarczyc...

alek
poniedziałek, 23 marca 2020, 12:03

tak bedzie pobor do wojska od kwietnia

Medicos
piątek, 13 marca 2020, 22:28

Co za chaos rządowy 2 ,mld pln na tvp a sprawnych respiratorow 800 w całym kraju Bankster gdzie glowa?

Marek
sobota, 14 marca 2020, 19:11

Po pierwsze coś ci się liczby popitoliły. Po drugie zarówno WHO jak i kierująca się jej opiniami cała UE nie doceniła zagrożenia. Stąd też niestety cała Europa ma kłopoty. Na szczęście to się zaczyna zmieniać. Tytułem przykładu znacząco zwiększono środki finansowe na walkę z epidemią i jej skutkami gospodarczymi. Jest dość ciekawy artykuł europejskiego polityka, który w tym czasie podróżował po całej Azji. Podczas tej podróży najlepiej ocenił Wietnam. Konkluzja była taka, że oni wiedzieli co powinni robić, bo swego czasu mieli doświadczenia z SARS. Prócz odpowiedniej edukacji i profilaktyki zastosowali metody wręcz totalitarne i nie mają u siebie problemu.

Strażnik Teksasu
środa, 18 marca 2020, 10:40

Warto czasem coś poczytać, warto wyjść poza propagandę TVP. UE generalnie nie ma kompetencji w zakresie ochrony zdrowia bo kraje członkowie nie przeniosły na nią tych kompetencji. Druga sprawa, środki na walkę ze skutkami gospodarczymi epidemii przede wszystkim przeznaczają poszczególne kraje, miliardy euro zabezpieczyły Niemcy czy Francja. W Polsce jak do tej pory słyszałem jedynie propozycję szefa NBP aby ... obniżać pensje.

bender
poniedziałek, 16 marca 2020, 15:45

WHO grzmiało o groźbie pandemii od początku, ale Chińczycy powsadzali lekarzy raportujących nowego wirusa, a ostre kwarantannę wprowadzono dopiero jak wirus wydostał się za granicę. W Polsce mamy 10100 respiratorów, ale większa część jest już do kogoś przypisana. Gdy skala zachorowań przybierze włoski poziom nie będzie wesoło.

Marek
poniedziałek, 16 marca 2020, 20:37

A i jeszcze jedno, bom zapominał. UE nie robi prezentów. Ani nie robi niczego bez przyczyny. Skoro znacząco zwiększono fundusz na walkę z tym cholerstwem i skoro lwia część tego funduszu idzie na Europę Wschodnią, w tym na nas, to nie robi tego bez przyczyny. A skoro tak, to my sami powinniśmy podejść do zagadnienia z paranoiczną wręcz ostrożnością. Jak dla mnie zero luziku. Dziś aż mnie zmroziło jak zobaczyłem dużą grupę dzieciaków bawiących się ładnie w Skate parku. Towarzystwo zostało przez służby rozgonione. Tylko co z tego skoro tata z mamą nie może oberwać po kieszeni? Przecież nie ma za co, bo dzieciaki nie były w kwarantannie.

bender
wtorek, 17 marca 2020, 18:01

Masz rację, też uważam, że sytuacja jest bardzo poważna, a ludzka beztroska jest porażająca. Tak jakby wielu nie uświadamiało sobie konsekwencji. Z mojego punktu widzenia pandemia jest dobrą okazją, żeby pokazać ludziom gdzie się znajdą, jeśli nie będą używać rozumu. Na co dzień na tym forum spotykamy przekonanych o swoich racjach zwolenników państwowego zamordyzmu, apologetów ruskiego miru czy wreszcie wyznawców izolacjonizmu, którzy uzbrojeni w niewiedzę toczą batalię by uszczęśliwić resztę biedą i tyranią. Mi kojarzą się z antyszczepionkowcami. Koronawirusy zapewne już z nami zostaną, w perspektywie roku czy dwóch powszechnie będziemy się przeciw nim szczepić. Ciekawe czy antyszczepionkowcy dalej będą przeciwni szczepionkom, czy w obliczu pandemii zrozumieli głupotę swojego postępowania? Tak czy inaczej zdrówka życzę, zwłaszcza w obecnych czasach.

Marek
poniedziałek, 16 marca 2020, 20:04

Owszem, ale nie doceniło szybkości i skali zarażeń. I trudno się dziwić. Z SARSem i MERSem było jednak troszeczkę inaczej. Zdaje mi się też, że braciowie Chińczycy nie przyznali by się do tego tak szybko, gdyby nie goście z uniwerku z Kanady. Ja wiem, jak z respiratorami jest. Chodzi mi o to, że kolega pisze o tym iż jedynie 800 szt. w Polsce jest sprawnych. I oczywiście masz rację. Gdy skala będzie jak we Włoszech nie będzie wesoło. Dlatego musimy zrobić wszystko, co tylko można żeby nie była. A w tym przypadku bardzo może pomóc surowa dyscyplina. To przecież nic innego jak wojna. Choć wrogiem w tym przypadku nie jest człowiek. I nie myśl sobie, że usiłuję jeździć po WHO. Osobiście znam ludzi, którzy pracowali dla tej organizacji. Jeden z nich organizował szpitale w najbardziej zapadłych i niebezpiecznych dziurach świata.

Tweets InfoSecurity24