Rośnie liczba ataków na funkcjonariuszy Służby Więziennej

17 września 2018, 11:44
służba więzienna, funkcjonariusz, fot. sw.gov.pl
fot. sw.gov.pl

Jak wynika z danych Centralnego Zarządu Służby Więziennej, liczba napaści na funkcjonariuszy może być w tym roku wyższa niż rok wcześniej. Informacje jakie przekazała InfoSecurity24.pl rzecznik prasowa Dyrektora Generalnego Służby Więziennej, ppłk Elżbieta Krakowska, wyraźnie wskazują, że łączna liczba ataków na strażników więziennych już w sierpniu osiągnęła niemal poziom z całego roku 2017.

Nie jest tajemnicą, że warunki odosobnienia, w jakich znajdują się osadzeni, sprzyjają kumulowaniu się agresywnych zachowań. Jak wynika z danych Centralnego Zarządu Służby Więziennej agresja ta, jest coraz częściej kierowana w stronę funkcjonariuszy Służby Więziennej. W 2017 roku, odnotowano 112 przypadków napaści na funkcjonariuszy SW, a do 21 sierpnia 2018 roku podobnych zdarzeń było już 110. Te liczby pozwalają przypuszczać, że w tym roku ogólna liczba tego typu zdarzeń może być znacznie wyższa. 

Co może zrobić zaatakowany strażnik więzienny? Zgodnie z przepisami, może użyć środków przymusu bezpośredniego, a tutaj „wachlarz” możliwości jest dość szeroki. Jak czytamy w ustawie, „środków przymusu bezpośredniego używa się̨ lub wykorzystuje się̨ je w sposób niezbędny do osiągniecia celów tego użycia lub wykorzystania, proporcjonalnie do stopnia zagrożenia, wybierając środek o możliwie jak najmniejszej dolegliwości”. W szerokim katalogu ŚPB, znajdują się m.in. siła fizyczna, kajdanki, kaftan bezpieczeństwa, pas obezwładniający czy pałka służbowa. Ale na tym nie koniec, bo wobec agresywnego osadzonego można użyć też granatów łzawiących czy gumowej amunicji. 

Funkcjonariusze SW wyposażeni są w sprzęt ochronny zabezpieczający ich przed urazami i zranieniami – dowiedzieliśmy się w Centralnym Zarządzie Służby Więziennej. W jego skład wchodzą kamizelki kuloodporne, kamizelki nożoodporne, kamizelki igłoodporne, zestawy do działań interwencyjnych, kaski ochronne, hełmy kevlarowe, rękawice przeciwzakłuciowe lub antyprzepięciowe oraz tarcze ochronne.

Jak zaznaczyła ppłk Elżbieta Krakowska, Rzecznik Prasowy Dyrektora Generalnego Służby Więziennej, „funkcjonariuszy działu ochrony wyposaża się w zależności od miejsca pełnienia służby lub od zaistniałej sytuacji”. Ppłk Krakowska dodała też, że „wszyscy funkcjonariusze wyposażeni są w rękawice ochronne o charakterze antyprzecięciowym, a także rękawiczki lateksowe”. 

Z rosnącą falą przemocy, zmaga się też więziennictwo w Wielkiej Brytanii. Jak informuje Polska Agencja Prasowa nawet kilka tysięcy pracowników więzień na terenie Anglii i Walii rozpoczęło w ubiegły piątek protest przeciw rosnącej fali agresji i przemocy w brytyjskich zakładach karnych. Zdaniem związkowców na wyspach, protest jest konieczny ze względu na "bezprecedensowy poziom przemocy" w więzieniach i regularne ataki na funkcjonariuszy pilnujących porządku przy jednoczesnych cięciach budżetowych, które uniemożliwiają poprawę sytuacji.

Przypomnijmy, polskie więziennictwo, jak wielokrotnie podkreślają przedstawiciele resortu sprawiedliwości, przechodzi obecnie pierwszą od wielu lat modernizację. Zgodnie z założeniami reformy uposażenia funkcjonariuszy mają wzrosnąć, zmienia się system naboru i kształcenia kadr, a do jednostek penitencjarnych ma trafiać nowy sprzęt, od uzbrojenia po umundurowanie. Trwające zmiany, mają jednak także wymiar „organizacyjny”. Przygotowana przez Ministerstwo Sprawiedliwości i Centralny Zarząd Służby Więziennej ustawa, przewiduje zmianę wielu elementów funkcjonowania więziennictwa. Jednym z nich jest reorganizacja zakładów karnych i aresztów śledczych. W sierpniu br. Minister Sprawiedliwości, wydał zarządzenia, które z dniem 30 listopada 2018 roku, przekształca  5 mniejszych zakładów karnych i aresztów śledczych w oddziały zewnętrzne większych jednostek penitencjarnych (ZK Lubliniec, AŚ Prudnik, AŚ Szamotuły, AŚ Środa Wielkopolska, ZK Oleśnica), jeden z zakładów karnych włączony zostanie w strukturę aresztu śledczego (ZK Warszawa-Białołęka połączony zostanie z AŚ Warszawa-Białołęka), a likwidacji ulegnie jeden oddział zewnętrzny (OZ Grodzisk Mazowieckim). Przypomnijmy, w pierwszej fazie reformy (31 marca br.) przekształceniu lub likwidacji uległy łącznie 23 małe i wyeksploatowane jednostki penitencjarne. Od 31 marca przestały istnieć areszty śledcze w: Zabrzu, Krakowie Podgórzu, Bartoszycach, Ostródzie, Nowej Soli, Śremie, Lesznie, Nisku, Sanoku, Kamieniu Pomorskim wraz z oddziałem zewnętrznym w Buniewicach, Choszcznie, Wałbrzychu, Lubaniu i Świnoujściu.

Bez wątpienia, rosnąca liczba ataków na funkcjonariusz SW jest wyzwaniem nie tylko na samego Ministerstwa Sprawiedliwości, ale przede wszystkim dla kierownictwa Służby Więziennej. Problem przemocy w więzieniach, także tej skierowanej przeciw funkcjonariuszom, nie występuje wprawdzie tylko w Polsce, jednak jego skuteczne rozwiązanie jest, jak się wydaje, kluczem do sukcesu trwających dziś przemian. Funkcjonariusze, co wielokrotnie potwierdzają w rozmowach, oprócz sprzętu, nowego umundurowania czy podwyżek, oczekują także większego bezpieczeństwa pełnienia codziennej służby, która z założenia obarczona jest ryzykiem.

KomentarzeLiczba komentarzy: 37
Nick
wtorek, 18 września 2018, 00:15

Sierż św ludzie są po kursach oddzialowych po wiele lat a nie dostają za to złamanego grosza,narasta napięcia pomiędzy przełożony a podwładnymi nie chcą słuchać co mówią ci którzy pracują na pierwszym planie czyli np.oddzialowy lub inne osoby przebywające w stałym kontakcie z osadzonymi,przełożeni w dupie maja nas pilnują czubka swojego nosa i straszą postępowaniami.Temida jest ślepa...W tej formacji nie bedzie lepiej wrecz przeciwnie

Emeryt
poniedziałek, 17 września 2018, 23:55

Widać, że Pani ppłk. nie pracowała w więzieniu (ZK AŚ) tylko w CZSW. Recytuje dyrdymały zapisane w aktach prawnych, które to w żaden sposób w większości przypadkach (99%) nie zabezpieczają funkcjonariusza pełniącego służbę na stanowisku oddziałowego w rękawiczkach lateksowych przed bezpośrednim atakiem przez osadzonego lub kilku osadzonych bo w innych rękawiczkach nie jest ubrany stale. Może jedynie użyć siły fizycznej jeśli głowa przetrwa uderzenie stołkiem metalowym lub będzie miał szczęście. W więzieniach bardziej przydałyby się takie długie kije ze sznurkiem na końcu takie jakie stosują rakarze do łapania dzikich psów.

Gargamel
poniedziałek, 17 września 2018, 23:36

przestańcie kłamać tylko f-usze pracujący na oddziale dla niebezpiecznych są tak wyposażeni, pozostali mają na sobie tylko koszule lub koszulki i każdy atak może się dla nich skończyć ciężkim urazem a nawet śmiercią.

Tonyio
poniedziałek, 17 września 2018, 23:29

Pani rzecznik do jednostki podstawowej! Generalnie SW się zwija. Robić nikt tam nie chce. Zarobki marne i można jeszcze po buzi dostać. Coś się stanie to zawsze fusz winien. Przykład z Wrocławia jak skazani oskarżyli strażników to Warszawa się zmyła. Co to za jenerały co o swoich ludzi nie dbają? Za prawdziwym oficerem to ludzie i do piekła pójdą. Nasi generałowie to taki poziom ze Związku Radzieckiego. Ciekawe który na inspekcji tak sam na sam ze zwykłym strażnikiem, oddziałowym, wychowawcą porozmawiał poza kilkoma kurtuazyjnymi zwrotami otoczony chmarą kierowników i dyrektorów. Zapraszam wszystkich na 02.10.2018 roku do Warszawy. Chętnym do służby mówię, że by to jeszcze przemyśleli.

F-sz
poniedziałek, 17 września 2018, 23:20

Jakie rękawice przeciwzakłóciowe i antyzacieciowe??? 5 par w magazynie na 150 funkcjonariuszy działu ochrony, tak samo kaski ochronne i kamizelki, powinno być ja w policji, dostajesz przydział sprzętu z chwilą przyjścia do sluzby. Rękawice jak sobie nie kupisz to nie masz. Na żarówki brakuje a co dopiero na indywidualny sprzęt ochronny dla funkcjonariusza. Ale wielce panom osadzonym wszystko się należy i na czas oczywiście bo skarga zasadna będzie...., 17 diet w zakładach karnych bo gościu ma prawo, a my w szpitalu jemy wszyscy to samo i musi smakować inaczej nie jesz:)