Tureckie drony Bayraktar TB2 i Aksungur walczą z pożarami

4 sierpnia 2021, 09:42
Bayraktar TB2
Fot. Baykar Makina

Tureckie Ministerstwo Rolnictwa i Leśnictwa wykorzystuje do wsparcia walki z pożarami lasów łącznie 9 dużych bezzałogowców, w tym nowe wojskowe maszyny Bayraktar TB2 i TAI Aksangur. Są to płatowce, które dzięki sensorom termowizyjnym okazały się bardzo skuteczne w wykrywaniu zarówno pożarów, jak też odnajdywaniu osób zagrożonych.

Pożary lasów to obecnie w Turcji, podobnie jak w wielu krajach południa Europy, poważny problem. Wysokie temperatury przyczyniają się do nagłego i bardzo gwałtownego przebiegu zdarzeń, które często zagrażają ludzkim siedzibom. W akcjach gaśniczych biorą udział tysiące ludzi, specjalistyczny sprzęt, śmigłowce i samoloty, w tym dwa przybyłe z Rosji wodnosamoloty Be-200.

Turcy chwalą się również wykorzystaniem bezzałogowców na tym polu. Co więcej, maszyn wojskowych - takich jak TAI Aksangur - produkcji krajowej, które dopiero wchodzą do służby. Ten dwusilnikowy bezzałogowiec klasy MALE może pozostawiać w powietrzu ponad 50 godzin, a jego głowica optoelektroniczna posiada zarówno tryb optyczny w paśmie widzialnym, jak i w podczerwieni, co pozwala szybko wykrywać "punkty zapalne", gdyż maszyna widzi ciepło rodzących się pożarów przez korony drzew. W ten sam sposób, zarówno w dzień jak i nocą, może wykryć też ludzi.

Jak pochwalił się w mediach społecznościowych İsmail Demir, szef dyrektoriatu tureckiego przemysłu obronnego, to właśnie maszyna typu Aksungur pozwoliła uratować przed nadchodzącą ścianą ognia trzech pracowników wieży obserwacyjnej, których w porę dostrzeżono i ostrzeżono przed zagrożeniem.

W operacjach pożarniczych biorą też udział bezzałogowe śmigłowce Alpin, powstałe w kooperacji tureckiej firmy Titra i Uovos. Nie zabrakło też najsłynniejszych bezzałogowców z Turcji, znanych również w Polsce, maszyn Bayraktar TB2 firmy Baykar Makina. W kwietniu 2021 roku turecka Generalna Dyrekcja Leśnictwa wydzierżawiła od producenta 3 maszyny tego typu właśnie do zadań pożarniczych. Płatowce mogą pozostawać w powietrzu przez ponad 24 godziny, prowadząc misje poszukiwawcze czy wykrywając i dokładnie pozycjonując zarzewia ognia, wykorzystując dokładnie te same systemy, które służą im do wskazywania celów dla artylerii czy lotnictwa.

Głowica optoelektroniczna nie tylko widzi w zakresie światła widzialnego i termowizji, ale też sprzężona ze specjalnymi systemami pozycjonowania jest w stanie precyzyjnie podać położenie geograficzne punktu "na który patrzy" z dokładnością do kilku metrów, a czasem wręcz centymetrów. Znacznie ułatwia to prowadzenie akcji gaśniczych czy ratowniczych, a dane dotyczące np. rozprzestrzeniania się pożaru są nie tylko bardzo precyzyjne, ale też dostępne w czasie rzeczywistym. Osoby kierujące akcją mogą widzieć bezpośrednio co dzieje się na ziemi, aby skuteczniej planować działania i przewidywać dalszy przebieg wydarzeń.

Oczywiście zastosowanie bezzałogowców w tego typu zadaniach nie jest niczym nowym. Maszyny tego typu, mogące długo pozostawać w powietrzu i patrolować wyznaczony obszar w poszukiwaniu zagrożeń czy nietypowych sytuacji, są bardzo przydatne w patrolowaniu lasów w poszukiwaniu ognia. Jednak obecnie nie tylko zwiększa się szybko zakres ich zaangażowania, ale też stosowane są coraz większe platformy, kojarzone dotąd raczej z zastosowaniami wojskowymi. 

Reklama
Reklama

KomentarzeLiczba komentarzy: 3
dimitris
środa, 4 sierpnia 2021, 18:42

Zauważcie: TURCY, innymi słowy nawet Turcy, Turcja to przecież nie potęga przemysłowo-naukowa nowatorskich technologii obrazowych, dysponują już seryjnie montowanymi kamerami, wykrywającymi obecność ludzi, pod listowiem drzew ! ! ! - Kilka lat temu pisałem, że tak będzie, podając to jako jeszcze jeden z argumentów, czemu WOT nie powinny być kalkulowane, jako przyszła "leśna partyzantka". I jakoś nikt nie chciał mi wtedy wierzyć, dobrotliwie tłumaczono że to niemożliwe, że listowie zawsze zasłoni. A teraz zapewne przeoczycie także tutaj, w artykule pana Juliusza Sabaka, tę samą info ? I to podaną już jako fakt, nie tylko przewidywanie niedalekiej przyszłości !

Box123
czwartek, 5 sierpnia 2021, 19:16

Mamy około 60-70 tys żołnierzy, którzy będą fizycznie walczyc. Nie mamy już praktycznie rezerw, nie mamy poboru. Bez wot nie będzie niczego

dimitris
piątek, 6 sierpnia 2021, 08:28

Bo po prostu nie ma niemal niczego. W roku 2020, PMT to było tylko 0,00573 polskiego PKB. A i tak był to rok najlepszy z trzydziestolecia "wolności". Zwyczajnie sami prosimy się o utratę niepodległości. Natomiast zauważ, że ja pisałem o bezsensie WOT, rozumianych jako przyszła partyzantka. Zresztą ich listy nazwisk i adresy będą znane okupantowi, od początku. Same WOT oczywiście, że są potrzebne i powinny objąć znacznie większą liczbę osób, niż dziś.

Tweets InfoSecurity24