Reklama

Amerykańscy „najemnicy” walczą na Ukrainie? Waszyngton zaprzecza

17 maja 2014, 09:36

Rosyjskie media próbują udowodnić, że na Ukrainie działa co najmniej 400 amerykańskich „najemników” z prywatnej firmy wojskowej Academi (dawniej Blackwater). Powołują się przy tym m.in. na materiały opublikowane w niemieckich czasopismach „Bild” i Sonntag”. Amerykański Departament Stanu dementuje informacje, jakoby na Ukrainie działali amerykańscy najemnicy.

Według niemieckich mediów ponad 400 specjalistów z Academi jest wykorzystywanych przeciwko uczestnikom antyrządowych działań w południowowschodniej Ukrainie. Mają na to wskazywać m.in. filmy nakręcone w czasie zamieszek, pokazujące ludzi umundurowanych, uzbrojonych i zachowujących się identycznie jak pracownicy Academi.

Dziennikarze niemieccy powołują się również na nieujawnione źródła w swoich kręgach rządowych. Podobno niemiecka agencja wywiadowcza BND już 29 kwietnia poinformowała kanclerz Angelę Merkek o udziale najemników po stronie rządowej w operacji antyterrorystycznej na Ukrainie.

Jako główny teren działań pracowników Academi wskazuje się okolice miasta Słowiańsk i Donieck. Nie wiadomo natomiast, kto dowodzi tymi oddziałami i płaci za ich usługi, ale wszystko wskazuje na to, że nie są one finansowane z pieniędzy rządowych.

Rosyjska propaganda kojarzy oczywiście działanie Blackwater, a później Academi z amerykańskim wywiadem i departamentem obrony. Wspomina również o wykorzystywaniu cywilnych firm wojskowych w Afganistanie i Iraku, gdzie zajmują się m.in. szkoleniem policji i służb bezpieczeństwa.

W tej sprawie komunikat opublikował amerykański Departament Stanu, który dementuje informacje, jakoby na Ukrainie działali amerykańscy najemnicy.

KomentarzeLiczba komentarzy: 5
antyUSA
sobota, 17 maja 2014, 11:39

W Hermesy 450 nad Osetią też zaprzeczano... W RQ-170 nad Iranem też zaprzeczano... W U-2 i G.Powersa nad Sowietami też zaprzeczano... USA zawsze zaprzeczało. A skończy się jak zwykle: gdy jakieś najemne kanalie powieszą na latarniach w Doniecku to Departament Stanu będzie straszył wojną za "zamordowanie amerykańskich cywilów" jak w Faludży.

antylobbysta
niedziela, 18 maja 2014, 11:39

Pan ''Autor'' coraz częściej ''puszcza bąki''.

z prawej flanki
sobota, 17 maja 2014, 17:16

- a niby na kim ma sie opierać rzad w Kijowie ; jak maja zorganizować prawdziwa a nie tylko medialnie "antyterorystyczna" akcje? Po tych wszystkich wcześniejszych wtopach regularnej armii czy nawet ukraińskiego specnazu ,źe o zupelnie do niczego nieprzydatnych milicjantach to szkoda w ogóle wspominać? Przecieź prokijowska oligarchia ma na ich źold kasy po szyje ,wiec o co chodzi tym kremlowskim przydupasom z Berlina? A ilu Niemców po stronie Chorwatów z Serbami walczylo w pierwszej z balkańskich domowych wojen? A "zielone ludziki" z ruskiego specnazu organizujace tzw."separatystów" ,to z Marsa sie desantowali?

Reklama
Tweets InfoSecurity24