14 lat kolonii karnej dla Polaka. FSB: chciał wywieźć części do S-300 [WIDEO]

25 czerwca 2019, 12:16
Rosja S-300
Fot. mil.ru
InfoSecurity24
InfoSecurity24

Moskiewski Sąd Miejski skazał we wtorek obywatela polskiego oskarżonego o szpiegostwo na 14 lat kolonii karnej o zaostrzonym rygorze - poinformowała agencja TASS. Według FSB, skazany próbował organizować przewóz do Polski części do systemów rakietowych S-300.

TASS, powołując się na służby prasowe sądu, podaje, że skazany nazywa się Marian Radzajewski. Proces toczył się za zamkniętymi drzwiami, ponieważ sprawie nadano status tajnej. Wyrok nie jest prawomocny i można się od niego odwołać.

Rosyjska agencja przekazała komunikat Federalnej Służby Bezpieczeństwa (FSB), która podała, że funkcjonariusze tych służb zatrzymali Polaka na "gorącym uczynku". Według FSB, polski obywatel "próbował organizować wywiezienie z Federacji Rosyjskiej do Polski produkcji o przeznaczeniu wojskowym, zawierającej informacje stanowiące tajemnicę państwową".

"Cudzoziemiec poszukiwał możliwości uzyskania tajnych części zestawu rakietowego S-300 w celu ich późniejszego nielegalnego wywiezienia do Polski" - głosi oświadczenie FSB. Służby te utrzymują, że zatrzymanie nastąpiło podczas próby dokonania transakcji. Oświadczyły też, że w toku śledztwa ustalono, że zatrzymany "działał w interesach polskiej organizacji będącej czołowym dostawcą narodowych sił zbrojnych i służb specjalnych".

Proces rozpoczął się 10 czerwca. Artykuł kodeksu karnego, którego dotyczyły zarzuty wobec polskiego obywatela, przewiduje karę od 12 do 20 lat pozbawienia wolności. TASS podaje, że sprawę karną wszczął i prowadził zarząd FSB w Moskwie i obwodzie moskiewskim.

Reakcja MSZ

Do sprawy skazanego polaka, odniosła się rzecznik prasowa Ministerstwa Spraw Zagranicznych. "Ministerstwo Spraw Zagranicznych zna sprawę obywatela Polski skazanego we wtorek w Rosji i co za tym idzie udziela mu pomocy, pozostaje w kontakcie z nim i jego bliskimi" - poinformowała rzeczniczka resortu Ewa Suwara.

Rzeczniczka MSZ podkreśliła, że resort nie komentuje wyroku dla "obywatela Polski skazanego w Rosji".

"Ministerstwo Spraw Zagranicznych zna sprawę i co za tym idzie udziela pomocy obywatelowi polskiemu i pozostaje w kontakcie z nim i jego bliskimi" - powiedziała Suwara.

"Jeśli chodzi o decyzje, co do dalszych działań, to obywatel Polski podejmie ją w konsultacji ze swoim obrońcą, natomiast konsul jest gotów przekazać pomoc zgodnie z kompetencjami i obowiązującym prawem oraz oczywiście wolą obywatela polskiego, bo to jest najważniejsze - konsul działa tylko wtedy, kiedy obywatel o pomoc wystąpi" - dodała rzeczniczka MSZ.

PAP - mini

InfoSecurity24
InfoSecurity24
KomentarzeLiczba komentarzy: 32
Maciek
środa, 26 czerwca 2019, 13:12

Jeśli to prawda, a nie jakaś ściema ruskich, to cała sprawa napawa smutkiem. Wysyłamy człowieka, żeby zdobył części przestarzałego systemu, który jest używany i na Ukrainie i w krajach NATO. Mam nadzieję, że to jednak ściema a nie przejaw naszej bezradności i niskich kompetencji w technice i wywiadzie.

Dark
środa, 26 czerwca 2019, 04:58

Większa ściema sowietów... po pierwsze S300 to złom i dobrze znany w NATO a jak byśmy chcieli to możemy sobie kupić od Ukrainy. Po drugie technologie tam stosowane to prymitywna analogowa obróbka ...bez senstu coś takiego kopiować. Jedyne co moglo być przydatne to technologia rakietowa bo u nas to jest poziom przedszkola i bursztyna. Ale w to nie wierzę bo kwestia gabarytów ... lepiej kupić dokumentację

Marian Z.
środa, 26 czerwca 2019, 00:12

No cóż, nie wszystko się udaje, ale chociaż chłopaki próbują.

protadek
wtorek, 25 czerwca 2019, 23:43

Po co NATO ma kraść jak kompletne zestawy mają w Grecji ?

Wojciech
wtorek, 25 czerwca 2019, 23:16

Pewnie kupował części do Kraza.

Reklama
Tweets InfoSecurity24